Niejednokrotnie zastanawiamy się i obserwujemy, iż rzeczywistość wokół nas szybko się zmienia. Dotyczy to wszelakich dziedzin życia gospodarczego, w tym również i szpitalnictwa. I nietrudno już wyobrazić sobie, że szpital przyszłości to lekarze pracujący ramię w ramię z algorytmami sztucznej inteligencji.

Jak można dziś wyobrazić sobie szpital przyszłości?

Generalnie bazując na obecnym stopniu wiedzy założyć można, iż maszyny oparte na sztucznej inteligencji nie zastąpią ludzi, chociaż niewątpliwie mogą bardzo pomóc w diagnozie i leczeniu.

Sztuczna inteligencja i roboty (czyli AI) są już obecne w wielu dziedzinach naszego życia, skutecznie wspierając w pracy człowieka. I coraz szerzej wchodzą one również do medycyny.

Różnego rodzaju technika jest już od dawna z powodzeniem wykorzystywana w opiece zdrowotnej, usprawniając procesy na wielu płaszczyznach, począwszy od działań administracyjnych, poprzez umawianie wizyt, a na procesie leczenia pacjentów skończywszy.

Jak zauważa doktor nauk medycznych Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka, potrzebujemy już dziś nowoczesnych narzędzi i technologii, by być bardziej skutecznymi w leczeniu chorych. W reprezentowanym przez niego szpitalu obecnie nowoczesne technologie wykorzystywane są między innymi w histeroskopii, planowaniu operacji rozszczepu podniebienia oraz testach przesiewowych. Jednak technologia nie zastąpi zupełnie lekarza. Raczej będzie go mocno wspierać w procesie leczenia, diagnozy, ale i również prowadzeniu operacji.

Finalnie odpowiedzialność za postępy leczenia i tak będzie brał na siebie lekarz, a roboty pozostaną takim wydłużonym ramieniem człowieka. Jednocześnie taka sytuacja będzie dobrą odpowiedzią na powszechny deficyt kadr medycznych. Sztuczna inteligencja umożliwi bowiem skuteczne leczenie pomimo niedoboru pracowników.

Czy są zatem jakieś bariery w rozwoju i upowszechnianiu sztucznej inteligencji w procesie leczenia?

Jak zaznacza Ireneusz Wochlik, członek zarządu fundacji Al Law Tech, innowacyjna technologia na pewno ułatwia pracę lekarzom, lecz do zwiększenia jej skuteczności niezbędny jest dostęp do większej ilości danych. Z kolei Tomasz Jaworski, dyrektor transformacji cyfrowej sektora publicznego w Microsoft, dodaje, iż szpitale dysponują terabajtami danych, lecz problemem jest obecnie wymiana informacji pomiędzy placówkami.

Z zagadnieniem wymiany informacji powiązane są takie kwestie, jak konieczność zadbania o ich bezpieczeństwo i ochronę przed ujawnieniem, gdyż dane medyczne należą do grupy szczególnie wrażliwych. Do tego niezbędne są odpowiednie regulacje legislacyjne.

Ciekawe dane przytoczone są również w niedawno opublikowanym raporcie „Potencjał Sztucznej Inteligencji w Ochronie Zdrowia”, z którego wynika chociażby, iż mamy już do czynienia z wieloma rozwiązaniami z zakresu sztucznej inteligencji przydatnymi w medycynie. Jednym z takich rozwiązań jest możliwość transkrypcji mowy na tekst. Owo oprogramowanie jest już wykorzystywane przy tworzeniu protokołów badań, uzupełnianiu dokumentacji medycznej, jak i w opisie próbek. A w przyszłości może ono znaleźć swe zastosowanie chociażby w stenotypowaniu teleporad, co zapobiegałoby utracie bardzo ważnej części dokumentacji dotyczącej kontaktów lekarza z pacjentem.

Jak w tym kontekście zauważył doktor Tomasz Maciejewski, w reprezentowanym przez niego szpitalu prowadzony jest już obecnie pilotaż w zakresie automatycznego zapisywania mowy. Póki co lekarze są bardzo zadowoleni a tego rozwiązania.

Kolejnym zastosowaniem sztucznej inteligencji jest jej wykorzystanie do rozpoznawania i anonimizowania danych pacjenta. To sprawia, iż dokumentacja medyczna (taka jak wypis ze szpitala, dane osobowe pacjenta, lekarzy i personelu oraz raporty diagnostyczne) nie jest już opracowywana ręcznie. A rozwiązanie to umożliwia przetwarzanie wszystkich wykorzystywanych w dokumentacji medycznej rodzajów danych, jak:

  • dokumenty
  • obrazy
  • wideo
  • DICOM-y
  • notatki
  • pliki audio

Jest to sposób nie tylko na oszczędność czasu, ale i na ochronę danych, które mogą być później wykorzystywane w procesie leczenia innych.

Jeszcze innym ważnym rozwiązaniem jest chmura obliczeniowa, gdzie takie dane medyczne są gromadzone i udostępniane dalej, chociażby naukowcom i innym placówkom medycznym, by wspomagać w opracowywaniu terapii celowanych. Przykładami takich chmur są:

  • amerykańska CDC Nhanes
  • brytyjska Biobank
  • poświęcona najmłodszym St. Jude Cloud

Co jeszcze ma znaczenie w kontekście szpitali przyszłości?

Jak zauważa doktor Tomasz Maciejewski, w kontekście szpitali przyszłości należy wspomnieć również o realizowanym już w Instytucie Matki i Dziecka projekcie, polegającym na łączeniu w badaniach danych fenotypowych (czyli opisujących cechy zewnętrzne danego pacjenta zależne od genów oraz środowiska, stylu życia, diety, przebytych chorób i urazów) z genotypowymi, celem znalezienia najlepszych efektów leczenia.

W ten sposób diagnozować można chociażby niektóre choroby nerek u nienarodzonych jeszcze dzieci, jak i podejmować leczenie, zanim owo dziecko przyjdzie na świat. A właśnie opieka przed i zaraz po urodzeniu zwiększa skuteczność terapii, zapewniając zdrowie małym pacjentom i jednocześnie chroniąc niepowtarzalny potencjał, jakim dysponuje każdy nowonarodzony człowiek. Realizowany w Instytucie Matki i Dziecka projekt ma na celu stworzenie algorytmów i ocenę ich użyteczności w celu zwiększenia skuteczności badań prenatalnych.

Jak tłumaczy doktor Tomasz Maciejewski: „Celem jest połączenie tego co widzimy z tym, co jest zapisane w materiale genetycznym. A wszystko po to, by móc diagnozować choroby płodu wewnątrzmacicznie i już na tym etapie wdrażać terapie i leczenie.”

By temu sprostać potrzebne jest stworzenie dwóch zbiorów danych pochodzących od tych samych pacjentów, którzy zostali już zdiagnozowani. Pierwszy zbiór stanowić będą dane genetyczne, a drugi obrazy ultrasonograficzne zaistniałych nieprawidłowości. W tym celu instytut wykorzystuje ogólnie dostępne zbiory danych oraz własne zasoby informacji pozyskanych od pacjentów za ich zgodą.

Z kolei do analizy i wskazania korelacji pomiędzy nieprawidłowością genomu, a obrazem wady lub schorzenia diagnozowanym w badaniu USG wykorzystywany jest moduł danych naukowych bazujących na platformie chmurowej Microsoft Azure. To sprawia, iż światowej klasy specjaliści (czyli lekarze Instytutu Matki i Dziecka), mając dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii analizy danych, będą mogli przyjść z pomocą zdecydowanie większej liczbie małych pacjentów i ich mam. Ważnym jest bowiem, iż fachowa pomoc, niesiona odpowiednio wcześnie, jest w stanie skutecznie zapewnić zdrowie noworodków i ich dalszy rozwój.

Podsumowując, otaczające nas w coraz większym stopniu rozwiązania technologiczne sprawiają, iż również w medycynie stają się one nie tylko potrzebne, ale wręcz konieczne. Szpitale przyszłości bazować będą na ścisłej współpracy lekarza ze sztuczną inteligencją i robotami, gdyż właśnie dzięki takiemu połączeniu procesy diagnozy i leczenia przebiegać będą sprawniej, szybciej i skuteczniej.

Zadzwoń Teraz