Kryzys w ratownictwie medycznym

Umów Wizytę

Kryzys w ratownictwie medycznym

13 września, 2021

Generalnie ratownictwo medyczne przeżywa poważny kryzys. Bez zmian w tym zakresie i poważnego uatrakcyjnienia tego zawodu ciężko będzie ów kryzys zażegnać. Poniżej uwagi i spostrzeżenia jakie na ten temat ma doktor nauk o zdrowiu Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.

Jak używasz szamponów? Poprawna aplikacja wcale nie jest taka oczywista!

Czego oczekiwać po niedawno rozpoczętych pracach zespołu ds. opracowania propozycji nowych rozwiązań organizacyjnych w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego (PRM)?

Otóż generalnie podstawą prac powinno być pochylenie się nad takimi ważnymi tematami, jak wybór modelu ratownictwa medycznego i sposobu finansowania świadczeń. Ważną kwestią jest też to, czy Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) musi być pośrednikiem w tym systemie oraz czy jest potrzeba robienia konkursów.

Wiadomym jest, iż głównym trzonem ratownictwa medycznego są ratownicy i to bezsprzecznie pozostanie niezmienne. Należy jednak rozważyć, czy jesteśmy w stanie (a jeśli tak, to w jakiej formie) zabezpieczyć lekarza, czy też ma się on pojawiać dopiero na szpitalnych oddziałach ratunkowych bądź izbach przyjęć.

Jeżeli bowiem lekarz miałby się pojawiać wcześniej, to pytanie brzmi w jaki sposób. Pod uwagę brany jest system konsultancki, gdzie specjalista za pomocą zdalnych narzędzi udziela konsultacji załogom karetek na miejscu zdarzenia. W tym aspekcie jest kilka propozycji, jednak zapewne którąś z nich będzie trzeba wybrać, mając na uwadze liczebność kadry, którą obecnie dysponujemy.

A jak odnieść zapoczątkowane rozmowy w połączeniu z zapowiadanym strajkiem pracowników ochrony zdrowia i niedawno uchwaloną ustawą o najniższych wynagrodzeniach w służbie zdrowia?

Otóż w ramach zespołu wspomnianego na początku prace dotyczą małego wycinka systemu ochrony zdrowia. Tymczasem zaplanowany protest odnosi się do kwestii ogólnych, w tym szczególnie odnośnie organizacji i finansowania. Stąd też ratownicy medyczni przyłączają się do niego jako przedstawiciele służby ochrony zdrowia.

Poważnym problemem jest też to, iż z przedstawicielami służby zdrowia bardzo mało się rozmawia. Tymczasem prowadzenie rozmów i konsultacji zapewne byłoby działaniem pożądanym i skutecznym w zakresie przeprowadzania reform i zmian organizacyjnych.

Natomiast uchwalona ustawa o najniższych wynagrodzeniach w służbie zdrowia w wersji z senacką poprawką dawała jeszcze nadzieję na poprawę sytuacji ratowników medycznych, szczególnie ze względu na wyłączenie ich z kategorii „inny zawód medyczny”. Jednakże poprawki te nie zostały zatwierdzone przez większość sejmową i projekt przeszedł w takiej wersji, iż generalnie nic na dobre się nie zmienia.

Czy zatem można już mówić o poważnym kryzysie w ratownictwie medycznym?

Zdecydowanie tak, gdyż w wielu miejscach kraju mamy do czynienia z rezygnacją z pracy. Znamiennym jest też to, iż gdyby ratownicy ograniczyli swoją aktywność zawodową do jednego etatu, wówczas liczba zespołów ratownictwa, które by nie wyjechały, byłaby bardzo znacząca. Obecnie bowiem w przypadku ratowników standardem jest już praca po 350-400 godzin miesięcznie.

By temu zapobiec, koniecznym jest znaczne uatrakcyjnienie zawodu ratownika medycznego, gdyż obecnie znaczna część ludzi z zawodu odchodzi, kierując się chociażby do pielęgniarstwa. Warto w tym miejscu zauważyć, iż w przypadku pielęgniarstwa mowa jest oczywiście o dużej odpowiedzialności zawodowej, współdzielonej jednak z lekarzem, wydającym konkretne zalecenia. Tymczasem ratownik medyczny w ambulansie działa na własne ryzyko oraz odpowiedzialność, a jego wiedzy na miejscu zdarzenia nikt nie jest w stanie skonfrontować.

I niestety pojawiają się tego skutki w postaci prowadzonych postępowań (nawet karnych) wobec ratowników. Zatem ratownicy powinni mieć stworzony system nadzoru oraz wsparcia i taką funkcje powinien spełniać samorząd zawodowy i konsultanci. Zresztą powołanie konsultanta jest niezmiernie ważne, gdyż ma go każdy zawód medyczny, a ratownicy nie. Przedstawiciele resortu zdrowia taką sytuację tłumaczą brakiem specjalizacji w zawodzie ratownika, lecz przedstawiciele ratowników z tym się nie zgadzają. Taki konsultant z jednej strony wspierałby ratowników medycznych w wykonywaniu zawodu, rozwiązywał spory kompetencyjne pomiędzy zawodami medycznymi, a z drugiej strony – pozostawał w kontakcie z konsultantami innych zawodów i specjalizacji.

Jak działają szkła progresywne i kto powinien je nosić?

A jakie zmiany są ważne w kontekście uregulowania zawodu ratownika medycznego?

Otóż najważniejszym elementem jest jasne określenie ścieżki kariery. Osoba, która kończy studia na kierunku ratownictwo medyczne musi mieć możliwość rozwoju, chociażby poprzez zdobycie specjalizacji, dającej konkretne uprawnienia.

Pamiętać w tym miejscu należy, iż w sytuacji tak poważnych braków kadry lekarskiej jak obecnie, to właśnie certyfikowani ratownicy (za pośrednictwem różnych szkoleń czy też kursów) mogliby podejmować szersze działania, gdy tymczasem obecnie może je podejmować jedynie zespół lekarski.

W zakres takich szerszych działań mogłoby wejść przykładowo podawanie większej liczby leków czy też wykonywanie konkretnych procedur medycznych. To zaś sprawia, iż świadczenie mogłoby zostać udzielone na miejscu, z korzyścią dla pacjenta.

Ważnym jest też, iż specjalizacje nie do końca rozwiążą problem ścieżki zawodowej. Można by się też zastanowić na wprowadzeniem podziału zawodu na szczeble, jak chociażby:

  • ratownik
  • starszy ratownik
  • ratownik instruktor

Kolejnym tematem do dyskusji jest to, czy ratowników nie powinno się kształcić w ramach jednolitych studiów magisterskich, które poszerzałyby podstawy do wykonywania tego zawodu. Tym bardziej, iż właśnie w ten sposób kształceni są chociażby farmaceuci czy fizjoterapeuci. W tym aspekcie dobrze byłoby wykształcić kadrę ratowników medycznych o solidnych fundamentach i wiedzy teoretycznej, ale również i tej praktycznej, której brakuje w obecnym systemie nauki.

Co jeszcze powinno ulec zmianie w odniesieniu do ratowników medycznych?

Otóż bardzo często słyszymy jeszcze takie określenie, funkcjonujące w społeczeństwie, iż do wypadku jeżdżą sanitariusze. Owszem, oni również jeżdżą karetkami i są bardzo potrzebni, jednakże nie udzielają świadczeń medycznych.

Dawniej, gdy system funkcjonował na zasadzie pomocy doraźnej, w większości przypadków pomoc polegała tylko na udzieleniu pierwszej pomocy i szybkim transporcie chorego do szpitalnej izby przyjęć. Tymczasem obecnie ratownik medyczny udziela medycznych czynności ratunkowych już na etapie przedszpitalnym, w miejscu zdarzenia i w ambulansie. W zakres tych czynności wchodzi podawanie leków, jak i prowadzenie szeregu procedur medycznych czy też nawet zabiegów.

Podsumowując, kryzys w ratownictwie medycznym jest coraz poważniejszy i bez istotnych zmian w zakresie organizacji czy też finansowania, będzie się on pogłębiał. Zmian wymaga nie tylko sam proces kształcenia kadr ratownictwa medycznego, system ich pracy i kariery zawodowej, ale też i zmiana postrzegania tegoż zawodu i jego uatrakcyjnienie. Należy inwestować w ratowników medycznych, gdyż jest to jeden z filarów bezpieczeństwa pacjenta w obszarze przedszpitalnym i poza ambulatoryjnym.

Znajdź nas

Przychodnia PRAMED Sp. z o.o.
aleja Wyzwolenia 7
70-552 Szczecin