al. Wyzwolenia 7, pon - pt: 07:30 - 19:00

ul. Wyszyńskiego 42, pon - pt: 08:00 - 19:00
sb - nd: zamknięte

Wyzwolenia 7

70-552 Szczecin

Wyszyńskiego 42

70-203 Szczecin

Zapraszamy do nowego punktu pobrań przy ulicy Wyszyńskiego 42.
Godziny otwarcia: Pon – Pt: 08:00 – 13:00

al. Wyzwolenia 7, pon - pt: 07:30 - 19:00

ul. Wyszyńskiego 42, pon - pt: 10:00 - 19:00
sb - nd: zamknięte

Wyzwolenia 7

70-552 Szczecin

Wyszyńskiego 42

70-203 Szczecin

al. Wyzwolenia 7, pon - pt: 07:30 - 19:00

ul. Wyszyńskiego 42, pon - pt: 10:00 - 19:00
sb - nd: zamknięte

Wyzwolenia 7

70-552 Szczecin

Wyszyńskiego 42

70-203 Szczecin

Mało realne skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów

Mało realne skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów

Obowiązujące od 1 lipca bieżącego roku nowe rozwiązanie miało przyczynić się do zmniejszenia kolejek do lekarzy specjalistów. W praktyce jednak okazuje się, iż realny efekt może być zupełnie inny, bowiem kolejki te mogą się wydłużyć, a już zwłaszcza dla chorych, którzy kontynuują leczenie.

O jakich zatem zmianach powinniśmy wiedzieć w kontekście długości kolejek do lekarzy specjalistów?

Zasadniczo od 1 lipca bieżącego roku obowiązuje nowe rozwiązanie, które docelowo ma ułatwić dostęp do leczenia w przychodniach specjalistycznych zupełnie nowym pacjentom, a tym samym przyczynić się do skrócenia kolejek do specjalistów. W tym aspekcie bowiem poradnie lekarskie, które zwiększą liczbę pierwszych wizyt, będą mogły liczyć na korzystniejsze warunki finansowe.

Jednakże, aby tak się stało, poradnie takie muszą osiągnąć ustalony przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) próg procentowy, odrębny dla poszczególnych specjalności, gdzie dla przykładu w przypadku kardiologii udział pacjentów w pierwszorazowych wśród wszystkich podopiecznych placówki musi wynieść co najmniej 15,0%, a w przypadku neurologii 25,0%. Z kolei poradnie, które znajdą się pod progiem i nie zwiększą liczby pierwszych wizyt o minimum 3,0%, będą miały obniżone wynagrodzenie za świadczenie o 1/4.

W powyższym zakresie przedstawiciele NFZ oszacowali, iż dzięki nowym zasadom finansowania liczba świadczeń udzielanych pierwszorazowym pacjentom powinna zwiększyć się o 11,0%.

Tak naprawdę o tym, czy mechanizm ten zadziała, przekonamy się jesienią bieżącego roku, bo wtedy przedstawiciele NFZ po raz pierwszy porównają dane za III kwartał tego roku z tymi z analogicznego okresu 2024 roku.

W powyższym aspekcie eksperci podkreślają, iż wynik jest możliwy do uzyskania, lecz wielce prawdopodobnym jest, iż odbędzie się to kosztem pacjentów dotychczas leczonych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, dla których kolejki do specjalisty po prostu się wydłużą. Z praktyki bowiem wynika już teraz, iż placówki medyczne szukają wyjścia awaryjnego, dzięki któremu nie stracą dotychczasowego finansowania.

Obecnie bardzo często następuje bowiem przesunięcie tak zwanych starych pacjentów na kolejny kwartał tego roku, by zmniejszyć ich udział w ogólnej puli. Jednocześnie wakacje są czasem obdzwaniania pacjentów i proponowania im zmiany terminu wizyty na późniejszy i z reguły mowa jest tutaj o ostatnim kwartale tego roku. Niewątpliwie jest to oczywiście ze szkodą dla takich pacjentów, bo muszą się oni liczyć z dłuższym oczekiwaniem na przyjęcie do lekarza.

Jednocześnie są też takie placówki medyczne, które nie są w stanie spełnić nowych wymagań liczby pierwszoplanowych wizyt, co jest związane z usytuowaniem danej poradni, dostępną populacją pacjentów oraz ich przepływem. Niewątpliwie najwyższy przyrost pierwszorazowych wizyt będą miały poradnie przyszpitalne oraz specjalistyczne przy placówkach podstawowej opieki zdrowotnej, które korzystają z własnych skierowań, natomiast najtrudniej będzie pozyskać nowych pacjentów przychodniom położonym w małych miejscowościach, gdzie jest ograniczona oraz często starzejąca się populacja pacjentów.

O czym jeszcze warto wiedzieć w kontekście nowo zaproponowanych rozwiązań dotyczących placówek medycznych?

Generalnie wszystkie placówki medyczne szukają obecnie skutecznego sposobu na to, aby nie stracić na finansowaniu ze strony NFZ. Przedstawiciele placówek medycznych zatem często proszą swoich dotychczasowych pacjentów o ponowne uzyskanie skierowania do specjalisty, często licząc na to, że ci zostaną zaliczeni w ten sposób do puli pacjentów pierwszorazowych, a tym samym, że uda się osiągnąć wymagany próg, bądź też poprawić wynik o wymagane punkty procentowe.

Jak powiem dostrzega Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, tak naprawdę już obecnie widzimy masowe odsyłanie pacjentów z punktów ambulatoryjnej opieki specjalistycznej do podstawowej opieki zdrowotnej po skierowania do specjalistów na schorzenia, które już wcześniej były leczone. Pacjenci informują często, iż mają za kilka dni zaplanowaną wizytę, chociażby u kardiologa, a przychodnia specjalistyczna wymaga przyniesienia nowego dokumentu i chociaż lekarze rodzinni mają świadomość, że pacjenci, którzy korzystają z poradni specjalistycznych regularnie takich skierowań nie potrzebują, to wystawiają im nowe skierowania, bowiem nie chcą oni narażać pacjentów na stres związany z obawą, że nie zostaną oni przyjęci na wizytę.

Jak z kolei podkreśla Joanna Zabielska-Cieciuch, specjalista medycyny rodzinnej, kierownik przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w Białymstoku oraz prezes zarządu Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie, niektóre przychodnie specjalistyczne znacznie częściej aniżeli dotychczas odsyłają do lekarzy rodzinnych tak zwanych ustabilizowanych pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą, z często ustalonym już planem leczenia. Jest to niestety widoczne zwłaszcza w gronie przychodni specjalizujących się w wybranym obszarze leczenia, jak chociażby właśnie w kardiologii.

Generalnie nie jest to niestety jedna niekorzystana konsekwencja działania nowego mechanizmu rozliczeniowego, bowiem bywa, że placówki specjalistyczne zwracają uwagę, iż od tego roku wróciła stawka degresywna w rozliczeniach. Dlatego, chociaż zniesiono przychodniom specjalistycznym limity na udzielanie świadczeń, to obecnie większość z nich woli nie przekraczać limitu, który został ustalony w kontrakcie. Z tego powodu placówki, które już obecnie mają wysoki odsetek pierwszorazowych pacjentów nie będą dążyły do przyjmowania kolejnych, bowiem nie będzie to dla nich opłacalne. Tym samym oczekiwane skrócenie kolejek do specjalisty może ostatecznie być na znacznie mniejszą skalę, aniżeli wynikało to z założeń, bądź też wręcz w ogóle go nie będzie.

Przedstawiciele placówek medycznych podkreślają, iż problem z kolejkami tak naprawdę dopiero się rozkręca. Przewidują oni bowiem, iż im będzie bliżej końca roku, tym pacjentów będzie ogólnie mniej przyjmowanych. W tym aspekcie bowiem wiele placówek już wykorzystało dużą część kontraktu i to do tego stopnia, że w ostatnim kwartale będą mogły one przyjąć nawet o połowę mniej chorych niż zwykle, a to wszystko niestety wymusi przesuwanie pacjentów w kolejce, lecz tym razem już na rok następny.

Jakie zatem mogą być skutki w praktyce nowych rozwiązań zaproponowanych przez NFZ?

Generalnie przewiduje się, iż najbardziej mogą stracić ci pacjenci, którzy mieli być przyjęci w III kwartale roku bieżącego, bowiem może się okazać, iż wizytę będą mieli dopiero w roku przyszłym. Niewątpliwie też znacznie trudniej będzie się umówić na drugą wizytę pacjentom pierwszorazowym, bo tak naprawdę nikomu to się nie będzie opłacać.

Tymczasem jak wynika z danych fundacji Watch Health Care, odnoszących się do dostępu do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w Polsce, rok 2024 był rekordowy pod względem kolejek do lekarzy specjalistów. Niestety bowiem średni czas oczekiwania na świadczenia medyczne wynosił 4,2 miesiąca i był najdłuższy od 2012 roku.

W powyższym aspekcie najdłużej trzeba było czekać na wizytę do:

  • angiologa, średnio 13,9 miesiąca
  • endokrynologa, średnio 12,1 miesiąca
  • chirurga naczyniowego, średnio 11,6 miesiąca.

Póki co przedstawiciele NFZ nie chcą na razie rozstrzygać o tym, jaki wpływ będą miały takie działania placówek medycznych, a do tej pory do NFZ nie dotarły informacje o tym, iż pacjenci skarżą się na dłuższe kolejki.

Podsumowując, nowe rozwiązanie obowiązujące w Polsce od 1 lipca bieżącego roku miało w teorii doprowadzić do skrócenia kolejek do lekarzy specjalistów. W tym aspekcie bowiem NFZ zaproponował zmiany zasad finansowania, zmuszając niejako placówki medyczne do zwiększenia ilości pacjentów pierwszorazowych. Niestety w praktyce najprawdopodobniej okaże się, iż takie zmiany doprowadzą do przekładania wizyt pacjentów korzystających już z opieki specjalistów, co w sumie raczej w żadnym wypadku nie wpłynie korzystnie na długość kolejek do specjalistów. W tym aspekcie bowiem placówkom medycznym nie będzie opłacać się przyjmowania kolejnych pacjentów już leczących się, bowiem bardziej promowane będzie przyjmowanie pacjentów pierwszorazowych. Wszystko to razem raczej nie przyczyni się do skrócenia kolejek do lekarzy specjalistów, a wręcz przeciwnie, bowiem może je jeszcze bardziej wydłużyć.

Dane kontaktowe

📍 Wyzwolenia 7, 70-552 Szczecin

📍 Wyszyńskiego 42, 70-203 Szczecin

📞 +48 91 433 61 35

📧 rejestracja@pramed.pl

Przychodnia Medyczna Pramed powstała w 2010 roku. Od tego czasu sukcesywnie buduje i wzmacnia zaufanie wśród swoich pacjentów. Lekarze specjaliści pracujący w naszej przychodni świadczą wysokiej jakości usługi zdrowotne

Godziny otwarcia Przychodnia Wyzwolenia 7

Poniedziałek: 07.30 - 19.00
Wtorek: 07.30 - 19.00
Środa: 07.30 - 19.00
Czwartek: 07.30 - 19.00
Piątek: 07.30 - 19.00
Sobota: Zamknięte
Niedziela: Zamknięte

Godziny otwarcia Przychodnia Wyszyńskiego 42

Poniedziałek: 08.00 - 19.00
Wtorek: 08.00 - 19.00
Środa: 08.00 - 19.00
Czwartek: 08.00 - 19.00
Piątek: 08.00 - 19.00
Sobota: Zamknięte
Niedziela: Zamknięte
WhatsApp      
Home E-rejestracja Kontakt