Już w maju bieżącego roku może ruszyć powszechna akcja szczepień przeciwko COVID-19 prowadzona w przedsiębiorstwach. Mają tam być szczepieni nie tylko pracownicy zatrudnieni na etacie, ale też i zleceniobiorcy, samozatrudnieni bądź podwykonawcy. Co ważne, nie będą wówczas obowiązywać limity wieku.

Jak dziś wygląda sytuacja ze szczepieniami przeciwko COVID-19?

Na dzień 12 kwietnia 2021 roku sytuacja ze szczepieniami przeciwko COVID-19 wygląda następująco:

  • sam zakup szczepionek przeciwko COVID-19 i koszty prowadzenia akcji szczepień ochronnych są finansowane ze środków publicznych
  • szczepienia są prowadzone na podstawie skierowania, które jest ważne 90 dni od daty wystawienia
  • w elektronicznym systemie rejestracji zgromadzone są dane ze skierowania, informacje niezbędne do przeprowadzenia szczepienia oraz dane osoby, która szczepieniu się poddaje
  • do tej pory wykonano 7,69 mln szczepień
  • do tej pory dostarczono do Polski 8,95 mln szczepionek

Jaki jest zatem planowany udział pracodawców w akcji szczepień?

Otóż podczas spotkania Jarosława Gowina, wicepremiera i ministra rozwoju, pracy i technologii oraz Macieja Wituckiego, prezydenta Konfederacji Lewiatan, uzgodniono, iż już w połowie maja bieżącego roku mogłaby ruszyć akcja szczepień w zakładach pracy.

Pierwsze założenia tego projektu są następujące:

  • przedsiębiorstwo będzie musiało zebrać co najmniej 500 osób chętnych do przeprowadzenia szczepienia (przy czym nie muszą to być tylko pracownicy tegoż przedsiębiorstwa)
  • preparat otrzymać mogą nie tyko osoby zatrudnione (bez względu na rodzaj umowy), lecz również współpracownicy związani z działalnością przedsiębiorstwa (nie jest jeszcze ustalone, czy szczepieniu mogliby również być poddawani członkowie rodzin pracowników)

Jak w powyższym zakresie podkreślał wicepremier Jarosław Gowin, wszystkim zależy na tym, by szczepienia były przeprowadzane maksymalnie bezpiecznie, ale też maksymalnie szybko i na liberalnych zasadach. Poza tym przewidywane jest dalsze kontynuowanie rozmów, by w możliwie szybkim czasie wypracować szczegóły rozwiązań, które będą akceptowalne zarówno dla rządu, w tym resortu zdrowia, jak i biznesu.

Biorący udział w spotkaniu Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera RP podkreślił, iż cały proces szczepień w przedsiębiorstwach zależy od dostępności preparatów. Jeżeli bowiem producenci szczepionek wywiążą się ze swoich zobowiązań, to zupełnie realne jest rozpoczęcie akcji szczepień w zakładach pracy już w maju bieżącego roku.

Jakie zatem szczegółowe rozwiązania w tym zakresie przewiduje osiągnięte już porozumienie?

Otóż ze wstępnych ustaleń wynika, że szczepienia będzie mogło prowadzić przedsiębiorstwo, które zbierze 500 chętnych osób, w tym pracowników etatowych, pracujących na umowach cywilnoprawnych czy też samozatrudnionych. Jeżeli natomiast w danym przedsiębiorstwie nie znajdzie się odpowiednia liczba osób, wówczas może ono porozumieć się z innymi, sąsiadującymi przedsiębiorcami i zgłosić także ich pracowników.

Takie rozwiązanie ma ułatwić logistykę szczepień i umożliwić ich prowadzenie również tym podmiotom, które samodzielnie miałyby problem ze zorganizowaniem odpowiedniej liczby chętnych osób.

Jak zauważa Maciej Witucki, dobrze się stało, iż planowana akcja ma mieć szeroki zasięg i skalę, jak i to, że pracodawca nie będzie limitowany ograniczeniami co do wieku osób poddających się szczepieniu. Pozytywem jest też to, że pracodawca będzie mógł zgłosić nie tylko swych pracowników, ale też i osoby z całego otoczenia, w którym on funkcjonuje (zatem podwykonawców, pracowników zewnętrznych i zagranicznych). To sprawia, iż mamy rzeczywiście szansę na masowość całego procesu.

W praktyce zatem do szczepienia w danym zakładzie pracy będzie można się zgłaszać bez względu na wiek (nie będą obowiązywały limity z powszechnego systemu szczepień, gdzie co pewien czas pozwala się na zapisy coraz młodszych roczników) oraz bez względu na łączące daną osobę z owym pracodawcą więzy (nie będzie zatem wymogu zatrudnienia w tej konkretnej jednostce, spółce, osobie prawnej, która wystąpi o szczepionki).

Na chwilę obecną jednym z dylematów jest kwestia rozstrzygnięcia czy szczepienia w przedsiębiorstwach mają objąć również członków rodzin pracowników. Zapewne jednak i tutaj uda się wypracować pewien konsensus.

Jak technicznie przebiegałaby akcja szczepień w przedsiębiorstwach?

Przewiduje się, iż pracodawca, który miałby przeprowadzić akcję szczepień, będzie musiał zawrzeć umowę z podmiotem medycznym uprawnionym do prowadzenia takiej działalności. Obecnie udało się doprecyzować, iż będzie mógł to być zarówno podmiot medyczny, jak i chociażby ratownik medyczny, czyli pojedyncza osoba, która ma odpowiednie uprawnienia i dostęp do systemu dotyczącego szczepień. Tym samym pracodawca musiałby zając się logistyką i dostępem pracowników.

Takie rozwiązanie jest dla pracodawców ważne z punktu widzenia odpowiedzialności za przeprowadzenie całego procesu szczepienia. Pracodawca ma bowiem jedynie ocenić, czy zbierze odpowiednią ilość chętnych do przyjęcia preparatu. Tylko uprawniony podmiot (właśnie medyczny) będzie miał dostęp do systemów informatycznych związanych ze szczepieniami. W tym aspekcie szczegółowe zasady (w tym projekt procedury szczepień) mają być przygotowane w przeciągu kilku dni.

Jak zauważa wicepremier Jarosław Gowin, gotowe propozycje zostaną skonsultowane z Radą Przedsiębiorczości, która skupia największe organizacje pracodawców. Poza tym rozważane jest wprowadzenie certyfikatów dla osób zaszczepionych, które pozwalałaby im korzystać z szeregu usług dziś ograniczonych, jak chociażby hotelarskich czy też gastronomicznych. Zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina chodzi w tym zakresie o przyszłość polskiej gospodarki i tysięcy polskich, często rodzinnych przedsiębiorstw.

Podsumowując, wydaje się iż masowe szczepienia w zakładach pracy mają całkiem realne szanse na to, by autentycznie w maju bieżącego roku wystartować. Proponowana ich organizacja może rzeczywiście przyczynić się do tego, iż liczba osób zaszczepionych zacznie przyrastać wręcz lawinowo. Wąskim gardłem w tym zakresie mogą okazać się dostawy szczepionek i ich dostępność dla naszego kraju. Wprawdzie pozostało jeszcze do uzgodnienia kilka elementów, jednakże główne założenia zostały już ustalone i należy oczekiwać na ich oficjalne zatwierdzenie.