Trwają obecnie prace nad projektem ustawy o medycynie laboratoryjnej, którego zadaniem jest kompleksowe uregulowanie kwestii odnoszących się do zasad i warunków wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego, nadzoru i kontroli samych laboratoriów oraz działania samorządu diagnostów. Projekt budzi jednak pewne wątpliwości, szczególnie w odniesieniu do minimalnych norm zatrudnienia.

Co zakłada nowy projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej?

Projekt zakłada szereg zmian w zakresie funkcjonowania medycyny laboratoryjnej, pośród nich zaś na szczególną uwagę zasługuje wprowadzenie minimalnej normy zatrudnienia diagnostów laboratoryjnych. Zgodnie bowiem z art. 11 ust. 1 projektu: „W medycznym laboratorium diagnostycznym obowiązuje minimalna norma zatrudnienia diagnostów laboratoryjnych, zgodnie z którą w medycznym laboratorium diagnostycznym jest zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy kierownik laboratorium oraz co najmniej dwóch diagnostów laboratoryjnych”.

Uzasadnienie powyższych projektowanych zapisów jest takie, iż „minimalna norma zatrudnienia gwarantuje bezpieczne i kompleksowe świadczenie czynności medycyny laboratoryjnej. Optymalne działanie medycznych laboratoriów diagnostycznych w sposób bezpośredni przekłada się na bezpieczeństwo i wiarygodność wyników badań, a w konsekwencji na jakość udzielanych świadczeń, jak również przyniesie wymierne korzyści finansowe”.

Powyższy zapis i jego uzasadnienie wywołuje niemałe wątpliwości, szczególnie w odniesieniu do obecnego kształtu rynku niepublicznych laboratoriów w Polsce, których udział w zależności od województwa waha się w granicach od 38% do 63% całkowitej liczby laboratoriów w Polsce. Rynek niepublicznych laboratoriów dzieli się też na laboratoria sieciowe (duże przedsiębiorstwa zatrudniające kilkaset osób) oraz małe, lokalne, gdzie pracuje kilka osób.

Laboratoria duże działają poprzez sieć punktów, gdzie pobierany jest materiał, który następnie transportowany jest do laboratorium, gdzie wykonywane są badania. Takich badań wykonuje się kilka tysięcy dziennie. Natomiast laboratoria małe działają głównie w małych miastach, posiadając najczęściej jeden punkt. Pobranie materiału i wykonanie badań odbywa się zazwyczaj w jednym miejscu. Liczba pacjentów w takim laboratorium waha się pomiędzy 100, a 200 dziennie.

Co zatem budzi wątpliwości w odniesieniu do projektowanej ustawy?

Otóż rodzi się pytanie w jaki sposób projektowana zmiana ma wpłynąć na bezpieczne i kompleksowe świadczenie czynności medycyny laboratoryjnej, skoro wprowadzone rozwiązania dotyczą minimalnych norm zatrudnienia, niezależnie od liczby wykonywanych badań czy też obsługiwanych pacjentów.

Duże laboratoria sieciowe przecież i tak już dziś zazwyczaj zatrudniają zdecydowanie więcej diagnostów aniżeli minimalny poziom, a planowania zmiana nie wpłynie na strukturę zatrudnienia czy też kompetencje personelu.

Natomiast laboratoria małe, lokalne, po pierwsze często nie potrzebują tak szerokiej kadry, a po drugie, w zgodzie z obecnym stanem prawnym, często zatrudniają osoby na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 3 marca 2004 roku w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne, zatrudniając techników diagnostyki laboratoryjnej czy też młodszych asystentów.

Zatem wprowadzenie w życie projektowanych zmian tak naprawdę odbije się głównie negatywnie na sytuacji owych małych, lokalnych laboratoriów. Bowiem by dostosować się do nowych minimalnych norm zatrudnienia, będą zmuszone do wymiany całej kadry, a tym samym znacznie zwiększą się ich koszty stałe.

Na jakich zasadach dziś funkcjonują medyczne laboratoria diagnostyczne?

Otóż obecnie podstawą ich działania jest ustawa o diagnostyce laboratoryjnej z dnia 27 lipca 2001 roku oraz rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 3 marca 2004 roku. Zgodnie z powyższymi w laboratorium zatrudnia się osoby, które posiadają kwalifikacje zawodowe odpowiadające zakresowi zadań na danym stanowisku pracy (w załączniku do ustawy precyzyjnie określono stanowisko pracy, wymagane kwalifikacje zawodowe oraz liczbę lat pracy w zawodzie).

Co interesujące, część stanowisk opisanych w rozporządzeniu wymagała tytułu diagnosty laboratoryjnego, a część nie, kładąc nacisk na liczbę lat pracy w zawodzie. Tymczasem wprowadzone zmiany spowodują konieczność wymiany personelu na osoby z tytułem diagnosty laboratoryjnego.

Kolejny problem dotyczy braku refleksji ustawodawcy nad stanem dostępności specjalistów z zakresu diagnostyki laboratoryjnej w Polsce. Ostatnie rzetelne dane pochodzą sprzed 4 lat, jednakże zakładać należy, iż niewiele się w tym zakresie zmieniło w ostatnich latach. Zgodnie z nimi, w Polsce istnieje około 2.700 laboratoriów. Natomiast aktywnych zawodowo diagnostów laboratoryjnych mamy około 14 tys. osób, z czego około 22 % posiada tytuł specjalisty, uprawniający do pełnienia funkcji kierownika laboratorium (to jest ok. 3 tys. osób). Zatem statystycznie w Polsce na jedno laboratorium przypada jedna osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje do pełnienia funkcji kierownika laboratorium oraz pięciu diagnostów. A należy jeszcze wziąć przecież pod uwagę wielkość danego laboratorium i zapotrzebowanie kadrowe.

Czemu zatem mają rzeczywiście służyć projektowane zmiany?

Otóż generalnie nie ma dla nich tak naprawdę racjonalnego uzasadnienia. Wprowadzenie minimalnych norm zatrudnienia spowoduje tylko problemy laboratoriów małych i lokalnych, nie mając przełożenia na bezpieczeństwo. Z niczego bowiem nie wynika, dlaczego akurat dwóch diagnostów laboratoryjnych w pełnym wymiarze czasu pracy (bez odniesienia do ilości wykonywanych przez nich czynności) miałoby pozwolić na uzyskanie lepszej jakości usług laboratoryjnych, a nie przykładowo pięciu czy też piętnastu diagnostów.

Aby rzeczywiście myśleć o poprawie jakości i bezpieczeństwa wykonywanych badań laboratoryjnych, koniecznym byłoby powiązanie liczby pacjentów lub też wykonywanych badań z liczbą i kwalifikacjami zatrudnianego personelu. Tymczasem obecny projekt wpłynie tak naprawdę tylko na sytuację małych punktów laboratoryjnych, zmuszając je często do niepotrzebnych i kosztownych zmian, a w konsekwencji być może nawet do zaprzestania przez nich działalności.

Podsumowując, tak do końca trudno zrozumieć intencje ustawodawcy, projektującego nową ustawę o medycynie laboratoryjnej. Pośród wielu zapisów znalazł się tam bowiem i taki, który mówi o minimalnych normach zatrudnienia w laboratorium diagnostycznym. Uchwalenie nowych przepisów w projektowanej wersji spowoduje, iż ucierpią laboratoria małe i lokalne, zmuszone nawet być może do oddania rynku podmiotom dużym i sieciowym. Należy mieć nadzieję, iż w toku prac sejmowych dojdzie do zmian w projekcie, by równe szanse wszystkich podmiotów rynku zostały zachowane.

Zadzwoń Teraz