Generalnie od lat niewiele się zmienia, gdy spojrzymy na sytuację polskiego systemu ochrony zdrowia. Z punktu widzenia pacjenta największym problemem cały czas jest kwestia umówienia się na wizytę do specjalisty. Pacjent bowiem właśnie przez ten pryzmat oceniał będzie sytuację służby zdrowia w naszym kraju.

Jak zatem pacjenci oceniają sytuację polskiego systemu ochrony zdrowia?

Generalnie ciekawe wyniki przyniosło najnowsze badanie przeprowadzone przez United Surveys, dotyczące oceny tego, co jest największym problemem w obszarze ochrony zdrowia. Poniższa tabela prezentuje wyniki owego badania.

Na pytanie: „Co jest dla Pani/Pana największym problemem w obszarze ochrony zdrowia?”, padły następujące odpowiedzi:

Problem% odpowiedzi
Możliwość dostania się do specjalisty32,5
Czas oczekiwania27,4
Możliwość dostania się do lekarza rodzinnego15,0
Jakość opieki8,7
Obsługa na izbie przyjęć5,3
Możliwość dostania się do szpitala2,9
Trudno powiedzieć8,2

 

Jak z powyższego badania wynika kolejki do lekarza specjalisty są tym, co najbardziej przeszkadza Polakom. Jest to o tyle ciekawe, iż obecnie rządzący, przedstawiając swój program poprawy sytuacji w ochronie zdrowia, chwalą się głównie zwiększaniem nakładów finansowych i reformą szpitali. Wprawdzie docelowo ma to doprowadzić do poprawy dostępności lekarzy, lecz nie jest to celem samym w sobie.

Czysto teoretycznie zapewne pomogłoby zniesienie limitów do specjalistów, jednakże sedno problemu nie dotyczy pieniędzy. Podstawowym problemem jest bowiem brak lekarzy.

Czego oczekiwać można w zakresie ochrony zdrowia w najbliższym czasie?

Generalnie rządzący w programie gospodarczym Nowy Ład zawarli propozycje zmian, których celem ma być znaczne poprawienie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, jednakże bez rewolucji w tym zakresie.

Swoją drogą jeszcze niedawno rządzący marzyli o pełnej centralizacji służby zdrowia, łącznie z likwidacją NFZ. Rozważana była chociażby koncepcja przejęcia na własność wszystkich szpitali samorządowych. Jednakże założenie Polskiego Ładu wskazują na dużą redukcję oczekiwań i skali planowanych zmian.

W tym kontekście najbardziej istotne będzie zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do poziomu 7% PKB. Chociaż jest to długa perspektywa, to jednak ostatecznie oznacza ona globalny wzrost nakładów na zdrowie o połowę w porównaniu z poziomem sprzed kilku lat. Jest to jednak tylko pozorny sukces, gdyż wynika on z konieczności i być może i tak w 2023 roku wydatki byłyby znacznie większe od ustawowych 6% PKB, gdyż tak duże są po prostu koszty działania systemu ochrony zdrowia.

Jeżeli jednak sama ścieżka rozwoju i wzrostu finansowania służby zdrowia zostanie precyzyjnie określona i prawnie zabezpieczona przed księgowymi sztuczkami obecnego, jak i przyszłych rządów, wówczas jakościowe zmiany w służbie zdrowia nastąpią.

Do tej pory bowiem polski system finansowania ochrony zdrowia bazował na wpływach ze składki zdrowotnej i wynosił około 4,6% PKB. I obiektywnie przyznać należy, iż pomimo stosunkowo skromnego wsadu finansowego, był nad wyraz wydajny. Natomiast zwiększenie tego wkładu daje szansę na zmiany, jednakże tylko wtedy, gdy pieniądze będą przeznaczone tylko na zdrowie, czyli leczenie. Jest to, jak się okazuje, bardzo ważne, gdyż sama definicja określenia „środki na zdrowie” bywa bardzo pojemna i często znajdują się tam wydatki nietypowe.

Co jeszcze jest istotne w kontekście zmian w polskim systemie ochrony zdrowia?

Otóż ważnym jest jeszcze kilka innych kwestii, wyznaczających powodzenie całego przedsięwzięcia i osiągniecia realnej poprawy w zakresie ochrony zdrowia w Polsce. Mianowicie:

  • same pieniądze i wzrost nakładów nie rozwiążą problemów

Biorąc pod uwagę obecnie funkcjonujący system, gdzie NFZ płaci za poszczególne świadczenia, wydawać by się mogło, iż zwiększenie finansowania proporcjonalnie przełoży się na większą ilość zabiegów, hospitalizacji, usług, itp.; jednakże tak nie jest, gdyż już dziś widać, że ze względu na poważne braki kadrowe dużą część zwiększonych nakładów pochłonąć mogą podwyżki dla pracowników medycznych

  • planowane zwiększanie nakładów wymaga jednak źródeł tego zwiększenia

Mówienie o wzroście nakładów bez zabezpieczenia źródeł tego wzrostu, jest jak przelewanie z pustego w próżne; Gdyby teoretycznie już w roku obecnym zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia do poziomu 7% PKB, oznaczałoby to konieczność znalezienia dodatkowych 40 mld zł; w tym zakresie rządzący wskazują obecnie realnie jedno źródło zwiększonych nakładów, jakim są zmiany w zasadach opłacania składki zdrowotnej, a konkretnie likwidacja ryczałtu dla przedsiębiorców wraz z likwidacją możliwości jej odliczenia od podatku; to jednak powinno dać ok. 14 mld zł, pokazując tym samym z jak dużą skalą potrzeb mamy do czynienia

A jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z epidemii wirusa SARS-CoV-2 w kontekście zmian i rozwoju polskiej służby zdrowia?

Niewątpliwie najważniejszym wnioskiem winno być to, iż szpitale wewnętrzne powinny być szybko przekształcalne, z możliwością zmiany komunikacji wewnętrznej, przekształcenia oddziałów w oddziały izolacyjne (z odpowiednimi śluzami) lub też inne oddziały w związku z nagłą potrzebą. Takie szpitale byłby swoistymi hybrydami.

Tego typu szpitale są droższe w utrzymaniu, lecz mają tę przewagę, iż z dnia na dzień można zmienić ich funkcjonalność. To są szpitale przyszłości.

Epidemia unaoczniła też, iż wiele chorób da się prowadzić ambulatoryjnie, bez konieczności hospitalizacji. Poza tym skutecznie zadziałały wszelkiego rodzaju e-rozwiązania (jak chociażby e-recepty czy e-skierowania), potwierdzając, iż jest to właściwy kierunek zmian, który należy rozwijać.

Poza tym epidemia wskazała, iż rola farmaceuty powinna zostać wzmocniona. Zresztą, właśnie w tym kierunku poszła nowa ustawa o zawodzie farmaceuty.

A co jest jeszcze ważne w kontekście zmian w ochronie zdrowia i programu gospodarczego Polski Ład?

Jak już wiadomo z punktu widzenia pacjenta najważniejsza zawsze będzie dostępność usług. I zniesienie limitów na wizyty u specjalisty problemu nie rozwiąże, gdyż mamy poważne niedobory lekarskiej kadry specjalistycznej.

W odniesieniu do szpitali właściwym kierunkiem jest przeniesienie jak największej liczby świadczeń do ambulatorium lub strefy jednodniowej. Właściwa koordynacja tego kierunku zmian w skali kraju i współpraca z NFZ w zakresie tworzenia i wyceny takich procedur mogłaby w dużej mierze przyczynić się do odblokowania większych zasobów i zmniejszenia kolejek.

Poza tym dobrym pomysłem jest też profilaktyka 40 plus, jednakże na etapie wdrożeniowym istotna będzie duża pomoc logistyczna, gdyż program zapewne dociąży i tak już obciążoną medycynę ambulatoryjną.

Podsumowując, założenia zmian w zakresie funkcjonowania ochrony zdrowia w Polsce, przedstawione w programie gospodarczym Polski Ład są generalnie słuszne. Pamiętać jednak należy, iż samo podniesienie nakładów nie spowoduje, iż poprawi się dostępność do specjalistów, na co przede wszystkim uskarżają się pacjenci. Podstawowym problemem bowiem są braki kadrowe i póki co żadnego rozwiązania tego problemu na horyzoncie nie ma. Poza tym wzrost nakładów stwarza konieczność znalezienia źródeł jego finansowania, gdyż zmiany w zakresie składki zdrowotnej nie są wystarczające. Zatem już dziś rządzący powinni poszukiwać owych źródeł w perspektywie najbliższych lat, by ambitne założenia Polskiego Ładu nie pozostały tylko hasłami na papierze.