Od 1 kwietnia 2019 roku NFZ finansuje operacje zaćmy bez limitów. Wydawać się więc może, że wielomiesięczne (a niekiedy nawet kilkuletnie) oczekiwanie na zabieg usunięcia zaćmy, to już przeszłość. Tymczasem, choć terminy są nieco krótsze, często pacjenci wciąż muszą odczekać swoje. Remedium na oczekiwanie w długiej kolejce jest operacja zaćmy za granicą. Jedną z opcji cieszących się największą popularnością jest operacja zaćmy w Czechach. Jakie korzyści za sobą niesie i jak przebiega? 

Operacja zaćmy: jak wygląda leczenie zaćmy w praktyce? 

Jedyną metodą leczenia zaćmy jest jej operacyjne usunięcie. Jednocześnie jest ona jedną z najczęściej występujących chorób oczu i jedną z najpowszechniejszych przyczyn utraty wzroku. To sprawia, że lista dostępności placówek, w których moglibyśmy poddać się zabiegowi leczenia zaćmy, nie jest proporcjonalna do ilości osób zakwalifikowanych do operacji.

Chorzy mają co najmniej dwa wyjścia – albo ustawić się w długiej kolejce i czekać miesiącami na operację zaćmy na NFZ albo zdecydować się na operację zaćmy za granicą – także na NFZ. Przewaga? Brak kolejek, krótkie terminy i coś jeszcze… Nie jest więc zaskoczeniem, że ta druga opcja cieszy się coraz większą popularnością. 

Gdzie najszybciej wykonać zabieg usunięcia zaćmy? 

Jeszcze kilka lat temu, czas oczekiwania na operację zaćmy w Polsce wynosił nawet kilka lat. Obecnie, przy odrobinie szczęścia, możemy znaleźć wolne nawet w tym samym tygodniu. Zazwyczaj dotyczy to jednak pojedynczych placówek w mniejszych miejscowościach. Zdarzają się jednak przypadki, gdzie w dalszym ciągu pacjenci muszą czekać w kolejce do zabiegu wiele miesięcy, a nawet lat.

Przykładowo – chorzy, którzy chcieliby poddać się operacji zaćmy w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, mogą zapisać się na pierwszy wolny termin w sierpniu 2024 roku. Nieco lepiej, bo już w lutym 2022 roku na operację zaćmy mogą liczyć pacjenci w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie. A gdyby tak mieć możliwość poddania się zabiegowi praktycznie natychmiast? 

Operacja zaćmy za granicą na wyciągnięcie ręki 

Dyrektywa Transgraniczna, będąca rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej, otwiera nam drogę do darmowego leczenia poza granicami kraju, a konkretniej do zwrotu poniesionych w związku z leczeniem kosztów. Oznacza to, że każda osoba posiadająca ubezpieczenie w Polsce, może ubiegać się o zwrot kosztów za świadczenia zdrowotne wykonane na terenie Unii Europejskiej.

Odbywa się to na zasadach ściśle określonych w ustawie i dotyczy świadczeń gwarantowanych w ramach NFZ – jednym z nich jest właśnie operacja zaćmy. Dyrektywa ta otwiera zatem drogę pacjentom, którzy nie tylko chcieliby uniknąć oczekiwania w długiej kolejce, ale przede wszystkim chcieliby mieć możliwość wyboru. 

Operacja zaćmy w Czechach: dlaczego warto? 

Operacja zaćmy, która refundowana jest przez NFZ w Polsce obejmuje tylko i wyłącznie podstawowy pakiet leczenia, czyli usunięcie zmętniałej soczewki i wszczepienie w jej miejsce nowej soczewki sferycznej jednoogniskowej. Oznacza to, że pacjent po zabiegu w dalszym ciągu będzie musiał nosić okulary korekcyjne. Operacja zaćmy za granicą daje nam jednak możliwość wyboru i dopłacenia do lepszej soczewki – na przykład wieloogniskowej, torycznej, asferycznej czy z filtrem światła niebieskiego.

W związku z tym operacja zaćmy w Czechach czy Niemczech staje się o wiele bardziej korzystną opcją. Pacjent otrzymuje zwrot kosztów podstawowego leczenia obejmujący zarówno koszty związane z kwalifikacją do zabiegu, samym zabiegiem, a także kontrolą po nim. To od niego zależy, czy zdecyduje się na wszczepienie lepszej soczewki nowszej generacji. Wówczas jedyne koszty, z jakimi będzie wiązać się operacja zaćmy w Czechach, to właśnie koszty związane z wyborem soczewki. Co więcej – cały proces przygotowań do zabiegu za granicą wraz z samą operacją, trwa zwykle nie dłużej niż 3-4 tygodnie.