przychodnia medyczna pramed szczecin

pon - pt: 07.30 - 19.00

sb - nd: zamknięte

Wyzwolenia 7

70-552 Szczecin

Wyszyńskiego 42

70-552 Szczecin

Zapraszamy do nowego punktu pobrań przy ulicy Wyszyńskiego 42.
Godziny otwarcia: Pon – Pt: 08:00 – 13:00

Poważne problemy z leczeniem dzieci

Poważne problemy z leczeniem dzieci

W Polsce mamy obecnie do czynienia z bardzo poważnymi problemami w zakresie leczenia dzieci. Generalnie wręcz prawdziwa plaga chorób zapełnia szpitale małymi pacjentami. W wielu placówkach zaczyna brakować już miejsc, bowiem w skali kraju zajętych jest już 10.000 z 12.000 dostępnych łóżek. Niektóre placówki przekładają planowane przyjęcia, a inne poszukują miejsc na oddziałach pediatrycznych w innych miejscowościach. Sytuacja zatem w tym względzie jest coraz bardziej poważna.

Jak zatem obecnie wygląda sytuacja w zakresie leczenia dzieci w szpitalach?

Otóż w polskich szpitalach brakuje obecnie miejsc na oddziałach dziecięcych i wstrzymywane są planowe przyjęcia. Winowajcami takiego stanu jest obecnie wręcz wysyp zachorowań spowodowanych wirusami grypy, RSV, ospy, COVID- 19 oraz szkarlatyny.

Jak twierdzi jedna z lekarek, ostatnio na oddziale znalazło się tyle dzieci wymagających stałego monitorowania, iż zabrakło dla nich pulsoksymetrów. Tymczasem przy RSV, czyli wirusie atakującym górne i dolne drogi oddechowe, głównie u dzieci w wieku do lat 5, jest to kluczowe urządzenie. Spadki saturacji bywają bowiem nagłe, dlatego dzieci są stale monitorowane, by w razie alarmu móc odpowiednio zareagować. Część dzieci udało się wypisać do domu w okresie świąt, lecz ruch w czasie Bożego Narodzenia nie zelżał. Nadal zgłasza się bardzo wielu małych pacjentów z wysoką gorączką.

Generalnie we wrześniu i w październiku bieżącego roku w szpitalach panował COVID-19, natomiast listopad i grudzień stoją pod znakiem grypy oraz RSV. Jak podkreśla Stanisław Stępniewski, dyrektor szpitala dziecięcego im. Św. Ludwika w Krakowie, przede wszystkim przybywa dzieci z zakażeniami wirusem RSV oraz grypą typu A. Wzrost w porównaniu z poprzednim okresem wynosi 30%.

Z kolei Ewelina Gowin, zastępca kierownika Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Wielkopolskim Centrum Pediatrii podkreśla, iż sytuacja stała się na tyle poważna, że należało wstrzymać planowe przyjęcia, by zrobić miejsce dla dzieci z RSV oraz grypą. Generalnie wszystkie łóżka są zajęte i w sumie jest to około 80 małych pacjentów, z czego 60 ma RSV. W tym kontekście mowa przede wszystkim o dzieciach do lat 3, a problemem jest to, iż na oddział trafia nie tylko więcej dzieci, lecz także są to również coraz cięższe przypadki. Lżejsze przypadki pozostawia się do leczenia w domu, a wirus RSV zaczyna atakować dzieci nawet kilkumiesięczne.

Gorszą sytuację dostrzegają również przedstawiciele Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, gdzie liczba hospitalizacji zwiększyła się w sumie o 50% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jak podkreśla Agnieszka Deoniziak z biura prasowego tejże placówki, na SOR mamy do czynienia ze wzrostem rzędu 100%, na oddziałach zakaźnych to wzrost o 90%, z czego około 70% stanowią pacjenci z grypą, wirusem RSV i innymi wirusami grypopodobnymi. Poza tym obserwowany jest wzrost ilości pacjentów w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej.

Z kolei Jarosław Cejrowski, rzecznik Szpitala Dziecięcego Polanki w Gdańsku podkreśla, iż bywają dni, gdy mamy do czynienia z pełnym obłożeniem, zwłaszcza na oddziałach dla najmniejszych pacjentów.

Czym zatem spowodowane jest tak duże obłożenie oddziałów pediatrycznych w Polsce?

Eksperci podkreślają, iż przepełnienie szpitali pediatrycznych jest efektem nałożenia się zachorowań na grypę, COVID-19 oraz RSV w jednym czasie. Dzieci są atakowane z różnych stron, a ich odporność jest znacznie zmniejszona, zwłaszcza tych małych z powodu epidemii. Zdaniem dr Eweliny Gowin kobiety w ciąży spędzały czas w izolacji i nie przekazały odporności na wirusy dzieciom.

Jednocześnie dzieci, które poszły do żłobków i przedszkoli, są bardziej narażone na infekcje. Już w roku ubiegłym było widać w tym względzie podobny skok. Wtedy, ku zaskoczeniu lekarzy, problem pojawił się już w październiku, gdy jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia hospitalizowano ponad 17 tys. dzieci z wirusem RSV, podczas gdy rok wcześniej w tym okresie było raptem 39 przypadków. Liczba ta wynika również z tego, iż przez wiele miesięcy panował lockdown i dzieci mniej chorowały, bo nie były narażone na kontakt z wirusami. Obecnie natomiast wystąpił efekt epidemii wyrównawczej, czyli odbicia po wcześniejszym spadku. Teraz skutki ataku wirusa są widoczne w listopadzie i grudniu, jednak nie ma jeszcze konkretnych danych liczbowych za ten okres.

W tym aspekcie nowością jest to, iż na oddziały szpitalne trafia coraz więcej dzieci z powodu grypy. Wiele z nich jest również z powikłaniami po grypie w postaci ropnego zapalenia uszu czy też zapalenia płuc. Niedawno sytuacja ta była przedmiotem działań sztabu kryzysowego w resorcie zdrowia, gdzie zdecydowano o stworzeniu buforu miejsc dla dzieci i zwiększeniu dostaw leków oraz testów. Lekarze zakaźnicy przyznają, iż zapasy mogą się przydać, bowiem trudno przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja w styczniu przyszłego roku.

Ryzyko jest tym większe, iż z danych epidemiologicznych wynika bardzo poważny wzrost liczby przypadków innych chorób zakaźnych, jak chociażby ospy, odry czy też szkarlatyny. W przypadku ospy skok jest ponad 3-krotny, a w przypadku szkarlatyny prawie 4,5-krotny. Z reguły pacjenci nie wymagają hospitalizacji, lecz również są i poważniejsze przypadki wymagające pobytu w szpitalu.

Jak podkreśla Iwona Gałązka, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, w ostatnich dniach do Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przyjmowane są najczęściej, oprócz dzieci z grypą czy też zakażeniem wirusem RSV, również dzieci ze szkarlatyną, z infekcjami paciorkowcowymi bądź też powikłaniami ospy wietrznej.

Z kolei przedstawiciele Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie mówią również o małych pacjentach z powikłaniami po COVID-19 (tak zwany long COVID), gdzie odnotowano ponad 50%-owy wzrost liczby pacjentów z tymi problemami.

Podsumowując, w ostatnim czasie prawdziwa plaga chorób powoduje zapełnienie szpitali i oddziałów dziecięcych małymi pacjentami. Część z nich trafia pod respiratory, a w wielu placówkach zaczyna brakować miejsc dla najmłodszych. Niektóre lecznice zaczynają przekładać planowe przyjęcia, a kolejne poszukują miejsc na oddziałach pediatrycznych w innych placówkach. Eksperci podkreślają, iż obecne problemy spowodowane są nałożeniem się zachorowań na grypę, COVID-19 i RSV w jednym czasie, a poza tym mamy do czynienia ze znacznym wzrostem zachorowań na inne choroby zakaźne, jak chociażby ospa, odra czy też szkarlatyna. Generalnie jest to pokłosie okresu epidemii i izolacji oraz znacznie zmniejszonej z tego powodu odporności małych pacjentów.

Umów wizytę Online

Przychodnia Medyczna Pramed powstała w 2010 roku. Od tego czasu sukcesywnie buduje i wzmacnia zaufanie wśród swoich pacjentów. Lekarze specjaliści pracujący w naszej przychodni świadczą wysokiej jakości usługi zdrowotne

Godziny otwarcia

Poniedziałek: 07.30 - 19.00
Wtorek: 07.30 - 19.00
Środa: 07.30 - 19.00
Czwartek: 07.30 - 19.00
Piątek: 07.30 - 19.00
Sobota: Zamknięte
Niedziela: Zamknięte
Twój Koszyk