Dokonana przez urzędników resortu zdrowia ocena rynku aptecznego wypadła pozytywnie. Ustawa o aptece dla aptekarza nie doprowadziła do wykluczenia lekowego pacjentów, zwłaszcza na terenach wiejskich. Stąd szansa na liberalizację przepisów w tym względzie jest niewielka.

Jak zatem urzędnicy Ministerstwa Zdrowia oceniają funkcjonowanie ustawy znanej jako apteka dla aptekarza?

Otóż zdaniem ministerialnych urzędników ustawa spełniła swe zadanie i nie ma planów, by dokonywać w niej jakichś poważnych zmian. Zdaniem wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego, odpowiedzialnego w resorcie zdrowia za politykę lekową, nowelizacja prawa farmaceutycznego z dnia 7 kwietnia 2017 roku (Dz.U. z 2017 r. poz. 1015, zwana ustawą apteka dla aptekarza) od początku budziła sprzeciw części przedstawicieli branży farmaceutycznej (przede wszystkim dużych sieci aptecznych). I po 4 latach jej obowiązywania pozostali oni nadal nieprzekonani o słuszności jej wprowadzania w życie. Tymczasem podstawowe cele założone na etapie projektowania ustawy zostały zrealizowane w całości bądź w znacznym stopniu.

Jak się pozbyć łysienia plackowatego?

Głównym założeniem przepisów ustawy apteka dla aptekarza było ograniczenie otwierania nowych placówek na obszarach o dużym natężeniu ilości aptek, jak i przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji aptek w ramach nielicznych podmiotów gospodarczych. Poza tym ustawa miała zapobiegać zmniejszaniu znaczenia zawodu farmaceuty.

Jakie zatem były i są główne zarzuty dużych sieci aptecznych wobec ustawy apteka dla aptekarza?

Przedstawiciele dużych sieci aptecznych zarzucają obowiązującym przepisom to, iż w ich wyniku doszło do spadku liczby aptek w Polsce zamykanych w wyniku decyzji urzędników inspekcji farmaceutycznej. Z kolei wiceminister Maciej Miłkowski zaznacza, iż zaprzestanie funkcjonowania aptek nie wynika tylko z wydania decyzji administracyjnych cofających zezwolenie na prowadzenia apteki. Innymi przyczynami zmniejszenia liczby aptek są bowiem ponadto:

  • decyzje przedsiębiorców o zakończeniu prowadzenia biznesu
  • wygaśnięcie zezwoleń przez niedopełnienie przez przedsiębiorców obowiązku notyfikacyjnego związanego z Krajowym Rejestrem Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi

Poza tym, Maciej Miłkowski uważa, iż spadek liczby aptek jest właśnie potwierdzeniem realizacji przyjętych założeń ustawy, gdyż obecnie mniej podmiotów może mieć wpływ na wzrost rentowności działających placówek, lepszą obsadę i większą dostępność leków.

Urzędnicy resortu pozytywnie oceniają również dynamikę otwierania nowych placówek aptecznych. I co szczególnie ważne, nie ma obecnie dużych dysproporcji w zakresie dostępności do aptek pomiędzy dużymi aglomeracjami miejskimi, a obszarami wiejskimi. Nie można zatem mówić o wykluczeniu lekowym osób mieszkających na terenach wiejskich.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, zauważa, iż od lat organizacje lobbujące przeciw wprowadzeniu ustawy apteka dla aptekarza straszyły pacjentów potencjalnymi skutkami jej wprowadzenia, jak chociażby:

  • powstaniem obszarów bez żadnej apteki
  • wykluczeniem lekowym części mieszkańców
  • gigantycznymi wzrostami cen leków
  • najazdem niemieckich farmaceutów na nasz kraj

Tymczasem ponad 4-letni okres obowiązywania ustawy apteka dla aptekarza zweryfikował te ostrzeżenia i okazało się, iż nic takiego nie ma miejsca.

A jak inni eksperci oceniają skutki wprowadzenia w życie ustawy apteka dla aptekarza?

Odmienne zdanie od zaprezentowanych powyżej ma Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, uważając, iż owa ustawa przyczyniła się do znacznego zmniejszenia liczby placówek aptecznych, co z kolei ograniczyło konkurencję na rynku, czego skutkiem jest pogorszenie dostępności opieki farmaceutycznej i wzrost cen leków.

Z kolei wiceminister Maciej Miłkowski uważa, iż chociaż na przestrzeni ostatnich 2 lat mamy do czynienia ze wzrostem cen leków, to ze względu na ograniczone dane nie sposób jednoznacznie stwierdzić, iż to właśnie przepisy ustawy apteka dla aptekarza spowodowały ten wzrost.

Same działania legislacyjne mogą mieć wpływ na zmiany cen, jednak pamiętać należy, iż jest jeszcze wiele innych czynników mogących wywołać takie zjawisko. W tym aspekcie ważnymi są przecież również:

  • zachowania konsumentów podejmowane pod wpływem działań marketingowych producentów
  • zmiana polityki cenowej i handlowej dystrybutorów
  • epidemia koronawirusa skutkująca wzrostem cen w każdym sektorze gospodarki

Jakie zatem skutki wywołała owa ustawa apteka dla aptekarza i jak to wpłynęło na dostępność aptek i leków dla pacjenta?

Otóż wskutek wejścia w życie przepisów ustawy apteka dla aptekarza zamknięto w Polsce niemalże 2.000 placówek aptecznych. Jednocześnie w tym samym czasie rozpoczęły działalność nowe apteki, których liczba ze względu na lokalizację jest następująca:

  • w miastach wojewódzkich – 163 placówki
  • w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców – 177 placówek
  • w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców – 98 placówek
  • na terenach wiejskich – 139 placówek

W wyniku działania ustawy obecnie 646 gmin ma co najmniej jedną aptekę, gdy tymczasem przed jej wejściem w życie było to 579 gmin.

Czy zatem spodziewać się można jakichś zmian w zakresie przepisów ustawy apteka dla aptekarza?

Jak zauważa Łukasz Waligórski, farmaceuta i redaktor naczelny branżowego portalu „mgr.farm” jest bardzo mało prawdopodobne, by obecne kierownictwo resortu zdrowia podjęło jakiekolwiek próby radykalnych zmian w odniesieniu do ustawy apteka dla aptekarza. Co najwyżej zakładać można, iż nastąpi pewne doregulowanie istniejących ograniczeń, o co apeluje już samorząd aptekarski, powołując się na coraz częstsze próby obchodzenia ograniczeń ustawy przez duże podmioty sieciowe funkcjonujące na rynku aptekarskim.

Wartym podkreślenia jest również to, iż apteki w okresie trwania epidemii pokazały swą odpowiedzialną postawę, szczególnie wówczas, gdy zmniejszyła się dostępność do innych placówek służby zdrowia. I to właśnie może być dla urzędników resortu zdrowia wręcz koronnym argumentem wobec przeciwników ustawy apteka dla aptekarza, iż przepisy tej ustawy nie wpłynęły na dostęp Polaków do leków.

Podsumowując, po 4 latach obowiązywania ustawy apteka dla aptekarza stwierdzić można, iż pomimo globalnego spadku liczby aptek w Polsce, nie doszło jednak do jakiegoś załamania na tym rynku, spadku dostępności do opieki farmaceutycznej czy też wręcz wykluczenia lekowego, szczególnie mieszkańców wsi. Z drugiej strony tak naprawdę nie wiadomo czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie, owa ustawa i jej uregulowania miały wpływ na znaczny wzrost cen leków, szczególnie w okresie 2 ostatnich lat.