Polska jako kraj ma ogromny potencjał, jeśli mamy na myśli rynek zbytu leków. Jednak zdaniem pani Jadwigi Emilewicz, będącej ministrem przedsiębiorczości i technologii, moglibyśmy również być bardzo atrakcyjnym miejscem ich produkcji.

 

Czy obecny kryzys lekowy i brak w dostępie do niektórych medykamentów można było przewidzieć wcześniej?

 

Otóż zdaniem pani minister niekoniecznie. Tak samo nie można z tym kryzysem wiązać prac nad programem rozwojowego trybu refundacyjnego (RTR), który w dłuższej perspektywie ma się przyczynić do zwiększenia ilości leków produkowanych w Polsce.

 

Źródła kryzysu lekowego znajdują się w głównej mierze w Azji. Tam bowiem produkowanych jest mnóstwo substancji podstawowych, z których wytwarza się leki. A europejscy, w tym i polscy producenci leków, są od tego rynku mocno uzależnieni. Nie tylko zamawiamy tam substancje podstawowe, ale też i niektóre leki generyczne. Zatem każde wahania na tamtym rynku, mają i będą miały bezpośrednie przełożenia na dostępność leków w Europie i samej Polsce.

 

Czy wprowadzenie programu RTR może zmienić tę sytuację i czy można go było wprowadzić wcześniej?

 

Polscy producenci leków wykorzystują w swych procesach technologicznych substancje czynne produkowane na rynku azjatyckim. Zatem to długi proces, by doprowadzić do odbudowania autentycznej produkcji farmaceutyków w naszym kraju. Tym samym nawet wprowadzenie programu RTR choćby 2 lata temu nie spowodowałoby, iż bylibyśmy od razu znacznie mniej zależni od chińskich producentów substancji czynnych.

 

Sam program RTR należy rozumieć jako strategię na najbliższe lata w aspekcie chęci zlokalizowania w Polsce przedsięwzięć odpowiedzialnych na nowoczesne technologie w branży farmaceutycznej. I jako taki ma obecnie „zielone światło” ze strony ekipy rządzącej. Zarówno pan premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Łukasz Szumowski, są za tym, by sam RTR skutecznie powiązał budżet refundacyjny z zapisami proinnowacyjnymi i proprzemysłowymi. Zatem należy się spodziewać, iż ten program właśnie w tym kierunku będzie zmierzał.

A dlaczego sam projekt jest tak długo konsultowany?

Otóż zdaniem pani minister Jadwigi Emilewicz, sama materia projektu RTR jest niezwykle skomplikowana. Kwestią poddawaną w wątpliwość jest przede wszystkim to, czy jakiekolwiek dodatkowe środki finansowe winny być wyodrębnione na ten cel w ramach budżetu refundacyjnego. Jednak być może kwestia budżetu nie jest najistotniejsza, gdyż prowadzone konsultacje z branżą farmaceutyczną skłaniają do wniosku, iż nie oczekuje ona dodatkowych środków finansowych, lecz innego rodzaju benefitów.

 

Kategorie: Medycyna