Reforma psychiatrii trwa w Polsce już od jakiegoś czasu. I jej największą zaletą jest to, iż w ogóle się odbywa. Poniżej uwagi i spostrzeżenia a ‘propos jej przebiegu, jakie ma Bartłomiej Chmielowiec, będący rzecznikiem praw pacjenta (RPP). Przede wszystkim zachęca on pacjentów, by czynnie angażowali się w zmiany, domagając się od samorządów zorganizowania centrów zdrowia psychicznego.

Jak obecnie wygląda sytuacja pacjentów w szpitalach psychiatrycznych?

Generalnie system opieki psychiatrycznej nie był przygotowany na epidemię, stąd też pojawiło się mnóstwo problemów, z którymi poszczególne placówki musiały się zmierzyć samodzielnie.

Okres epidemii spowodował wiele problemów w codziennym funkcjonowaniu szpitali, jak chociażby:

  • zamknięcie oddziałów
  • wstrzymanie lub mocne ograniczenie przyjęć nowych pacjentów
  • wprowadzenie zakazu odwiedzin
  • trudności z dostarczaniem paczek

Ponadto, jednym z istotniejszych obszarów, z którymi musiały się zmierzyć szpitalne placówki, była współpraca z sądami, gdyż sprawy z zakresu ustawy o ochronie zdrowia psychicznego zostały przez ustawodawcę zakwalifikowane do pilnych i mogły być procedowane pomimo epidemii. Stąd też pacjenci przyjmowani do szpitali psychiatrycznych bez swojej zgody mieli możliwość spotkania się z sędzią sądu opiekuńczego, przy czym zaczęto wykorzystywać tutaj wideokonferencję jako narzędzie pracy.

Obecnie jednak sytuacja zaczyna wracać do normalności. Objawami tego są:

  • stopniowe umożliwienie pacjentom swobodnego poruszania się po terenie szpitala
  • wznawianie przyjęć planowych
  • powrót do pracy rzeczników praw pacjenta szpitala psychiatrycznego

Jednocześnie mniejsza liczba pacjentów w ostatnich miesiącach (wskutek ograniczeń związanych z epidemią) spowoduje, iż lecznice będą miały problem z rozliczeniem tegorocznych kontraktów na leczenie zawartych z NFZ. Pismo w tej sprawie, by uwzględnić potrzebę wprowadzenie takich zmian w umowie z NFZ zostało już skierowane przez RPP.

Jakie są najczęstsze problemy zgłaszane do rzeczników praw pacjenta szpitala psychiatrycznego?

Najważniejszą kwestią, na co też zwraca uwagę RPP, jest sprawa bezpieczeństwa pacjenta. Nie może być bowiem sytuacji, iż pacjent takiego szpitala jest w jakikolwiek sposób nękany przez personel. Interwencje, które zostały podjęte przez rzeczników dotyczyły najczęściej praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych oraz do informacji.

Z kolei na bazie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, interwencje dotyczyły kwestii związanych ze stosowaniem przymusu bezpośredniego, jak i organizacji ochrony zdrowia psychicznego.

Ważną kwestią jest też to, iż system ochrony zdrowia psychicznego boryka się z problemem braku odpowiednich kandydatów do pełnienia funkcji rzecznika praw pacjenta szpitala psychiatrycznego. Praca ta bowiem jest trudna i wymagająca, a najlepiej, gdy rzecznikami stają się osoby, które nie tylko są urzędnikami, ale przede wszystkim czują wewnętrzną potrzebę pomagania.

W ciągu ostatniego roku udało się zatrudnić 4 nowych rzeczników w województwach: pomorskim, świętokrzyskim, małopolskim i mazowieckim. Niestety, w pierwszej połowie roku z pracy zrezygnowało 2, więc i tak nadal brakuje osób do pełnienia tych funkcji.

A co można powiedzieć o wdrażanej obecnie reformie psychiatrii w Polsce?

Otóż największą jej zaletą jest to, iż po prostu się odbywa, gdyż psychiatria czekała na to wiele lat. Zapadły odpowiednie decyzje, zarówno merytoryczne, finansowe, jak i polityczne. Dzięki temu można było przejść od fazy projektu do wdrażania reformy w życie.

Od lipca 2018 roku rozpoczęły funkcjonowanie centra zdrowia psychicznego, a od kwietnia 2020 roku, również poradnie psychologiczno-psychoterapeutyczne dla najmłodszych pacjentów.

Centra zdrowia psychicznego rozpoczęły działalność w formie pilotażu i powoli rozrasta się ich ilość. Obecnie tylko w województwie opolskim nie ma żadnego takiego ośrodka. Zresztą to województwo jest ogólnie białą plamą w dziedzinie psychiatrii, gdyż nie ma tam też konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie psychiatrii dorosłych ani psychiatrii dzieci i młodzieży.

Generalnie dotychczasowy rozwój centrów zdrowia psychicznego pozwala patrzeć na niego z umiarkowanym optymizmem. Co cieszy, to fakt, iż zagwarantowane są środki finansowe na ich działalność oraz to, iż mamy tutaj do czynienia z osobami, doświadczającymi kryzysu psychicznego, które podejmują się później obowiązków asystentów zdrowienia, jak i kształcących się w Akademii Liderów Cogito w Krakowie.

Niewątpliwie też wpływ na obecny stan programu pilotażowego odnośnie owych centrów zdrowia psychicznego miała też epidemia. Stąd planowane jest wydłużenie pilotażu z pierwotnie planowanej daty zakończenia w dniu 30 czerwca 2021 roku na koniec 2022 roku.

Program powoływania centrów zdrowia psychicznego rozwija się i ewoluuje, by w jak najlepszy sposób dostosować się do oczekiwań i potrzeb społeczeństwa. Potrzeba jednak zaangażowania samych pacjentów, by wywierali nacisk na władze samorządowe, domagając się stworzenia takich ośrodków również i na ich terenie.

A co można dziś powiedzieć na temat psychiatrii dziecięcej?

Psychiatria dzieci i młodzieży znacząco odbiega od psychiatrii dorosłych. O ile bowiem w przypadku tych drugich mamy najczęściej do czynienia z relacją pacjenta i lekarza, o tyle w przypadku młodszych pacjentów istotne jest całe otoczenie młodej osoby, zatem szkoła, ośrodek wychowawczy, sąd, kurator, rodzice czy też opiekunowie.

Niestety ta dziedzina psychiatrii boryka się z dużymi problemami, szczególnie dotyczącymi braku miejsc w szpitalach. Zdarzały się wręcz sytuacje, gdy małoletni pacjenci trafiali na oddziały dla dorosłych. Tylko wówczas zasadnym jest pytanie, czy nastolatka z myślami samobójczymi lepiej przyjąć na oddział dla dorosłych, czy też odesłać do domu z powodu braku miejsc. Jeśli jednak podejmiemy wówczas decyzję o pozostawieniu go na oddziale z dorosłymi, to odrębną kwestią jest sama organizacja pracy takich oddziałów. Zdarza się bowiem, iż młodociani pacjenci są rozproszeni po kilku salach z dorosłymi, gdzie zapewne lepszym byłoby wyznaczenie dla nich pewnego wycinka całego oddziału.

Dużym problemem w leczeniu zaburzeń psychicznych dzieci i młodzieży jest to, iż owo leczenie trwa najczęściej latami i młodzi pacjenci przechodzą w wiek dorosły. Co prawda w opiece psychiatrycznej ten wiek bywa przesunięty do ukończenia 21 roku życia, tym niemniej kiedyś to następuje. I wówczas mamy do czynienia z sytuacją, gdy młoda osoba musi zostać wypisana z oddziału dziennego czy też z hostelu terapeutycznego.

Generalnie wówczas należy wskazywać takim osobom, które ledwo przekroczyły próg dorosłości, by nawiązały szybko kontakt z lecznicami dla dorosłych. Ważnym jest też, by taki pacjent został wyposażony w odpowiednie leki do czasu, gdy nawiąże kontakt z placówką dla dorosłych.

Podsumowując, trwająca epidemia na pewno wyhamowała reformę psychiatrii, jednakże mówimy o wydłużeniu czasu wprowadzania jej w życie, a nie o zawieszeniu. Wprowadzane reguły postępowania i powstające ośrodki terapeutyczne są bardzo potrzebnym elementem polskiego systemu leczenia zaburzeń psychicznych i pomimo wielu niedoskonałości, najważniejszym ich punktem jest to, iż reforma ruszyła i trwa.