Stomatolodzy jako lekarze od szczepień

Umów Wizytę

Stomatolodzy jako lekarze od szczepień

Styczeń 20, 2021

Zasadniczo stomatolodzy nie czują się zbyt pewnie jako potencjalne osoby dokonujące szczepień. I niekoniecznie chcą to robić, zwłaszcza bez przeszkolenia. Wprawdzie na razie nie są do tego zmuszani, lecz teoretycznie można byłoby ich oddelegować do takiej pracy, jaką wykonują lekarze.

Z czego wynika ewentualność wykorzystania lekarzy stomatologów do przeprowadzenia akcji szczepień w Polsce?

Otóż w ustawie z dnia 27 listopada 2020 roku o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 2401) wprowadzono rozwiązanie, zgodnie z którym w czasie epidemii dentyści mogą udzielać świadczeń zdrowotnych na równi z lekarzami.

Pomysł takiego zapisu od początku wzbudzał duże kontrowersje. Podnoszono, iż dentyści mają przecież zupełnie odmienny sposób kształcenia i zdobywania specjalizacji. Tym niemniej autorzy ustawy argumentowali, iż udział dentystów w walce z epidemią jest przemyślany. Otóż mają oni zostać zaangażowani w akcję szczepień przeciwko COVID-19.

Obecnie jednak jest to teoria mijająca się z praktyką, bowiem na 5.921 punktów szczepień tylko 8 to podmioty dentystyczne, w tym kilka z nich dysponuje dodatkowo gabinetami stricte lekarskimi. Tak wynika z danych dostępnych na stronach Ministerstwa Zdrowia, a tym samym pomysł ustawodawców zdaje się być chybiony. Tym niemniej potencjał w tym zakresie jest duży, gdyż w Polsce mamy obecnie 153.851 lekarzy i dodatkowo 43.472 stomatologów.

A co na temat udziału w akcji szczepień sądzą sami zainteresowani, czyli stomatolodzy?

Generalnie są oni mocno zaskoczeni argumentacją stosowaną przez rządzących w kontekście uchwalania ustawy, która stomatologów zrównuje w pewnym sensie z lekarzami. Nie mieli oni bowiem świadomości, iż ich udział w walce z COVID-19 został przewidziany właśnie w taki sposób. Jak zauważa Tomasz Rozwadowski, prezes zarządu Stowarzyszenia Liderów Stomatologii Polskiej, sam prowadzący klinikę w Krakowie, trudno jednoznacznie ocenić co się stanie, gdy ruszą w Polsce szczepienia na skalę masową, tym niemniej obecnie w środowisku stomatologicznym nic nie wiadomo o szczepieniach dokonywanych przez dentystów.

Z kolei Andrzej Cisło, stomatolog i wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, wskazuje, iż jeśli rzeczywiście taka miałaby być rola stomatologów, to przepis został źle skonstruowany. W ustawie bowiem dokonano zrównania uprawnień lekarzy i stomatologów. Jeśli jednak regulacja ta miałaby służyć prowadzeniu przez stomatologów akcji szczepień, wówczas należało rozszerzyć katalog podmiotów, które szczepienia mogą prowadzić.

Przytakuje temu Tomasz Rozwadowski, zauważając jednocześnie, iż wbrew zapewnieniom rządu zdarzało się, iż wojewodowie, ze względu na zrównanie kompetencji, chcieli wysyłać stomatologów na oddziały leczące chorych na COVID-19. Na szczęście jednak tego typu pomysły kończyły się tylko na wymianie dokumentów i faktycznie do tego nie doszło.

A jak eksperci postrzegają pomysł zaangażowania stomatologów w akcje szczepień?

Generalnie wskazują oni, iż teoretycznie zaangażowanie stomatologów w szczepienia mogłoby się udać. Jak bowiem podkreśla Tomasz Rozwadowski, stomatolodzy są lekarzami, posiadają wykształcenie medyczne i opanowaną umiejętność wykonywania zabiegów, którą wykonują przecież na co dzień.

Poza tym, jak zauważa Andrzej Cisło, gabinety stomatologiczne dysponują zarówno odpowiednimi warunkami lokalowymi, infrastrukturą jednorazowego użytku, jak i uregulowanymi kwestiami utylizacji odpadów medycznych. W związku z tym, poza jeszcze sprawą lodówki, mogliby oni takie szczepienia wykonywać.

Tym niemniej stomatolodzy niechętnie myślą o uczestniczeniu w ogólnopolskiej akcji szczepień przeciwko COVID-19. Wskazują bowiem, iż sam zastrzyk nie jest problemem, w przeciwieństwie jednak do badania kwalifikującego do jego wykonania. Zaszczepienie bowiem wiąże się z zebraniem wywiadu i podjęciem decyzji o dopuszczeniu do szczepienia, która to decyzja może być brzemienna w skutkach. To powoduje zatem, iż nie garną się oni do poprowadzenia akcji szczepień.

Aby ten problem rozwiązać, konieczny byłby chociażby jakiś kurs, który przypominałby wiedzę dotyczącą badania internistycznego czy też katalogi przeciwwskazań do wykonania szczepienia. Bez tego trudno bowiem myśleć realnie o wykorzystaniu przy szczepieniach stomatologów. Jak zauważa Tomasz Rozwadowski, szczepienia powinny pozostać w kompetencji tych, którzy się tym normalnie na co dzień zajmują, natomiast stomatolodzy powinni być traktowani jako tak zwana żelazna rezerwa na czas wojny.

Co jeszcze budzi w tym kontekście wątpliwości i stawia pod znakiem zapytania możliwość wykorzystania stomatologów w akcji szczepień?

Zasadniczo nawet lekarze zajmujący się szczepieniami na co dzień mają sporo wątpliwości w tym zakresie. Otóż borykają się oni z problemami, jaki rodzi brak oficjalnych wytycznych. Coraz częściej pojawiają się głosy, iż resort zdrowia bądź NFZ powinien wydać oficjalne stanowisko w tym temacie. Jak zauważa Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, członek Naczelnej Rady Lekarskiej, na pewno lekarzom wykonującym szczepienia przydałoby się coś na kształt odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Mówiąc inaczej, wskazane byłoby powstanie oficjalnych zaleceń, rozwiewających podstawowe wątpliwości, a jednocześnie umożliwiających lekarzowi kierującemu do szczepienia podjęcie ostatecznej decyzji. To po to, by ułatwić lekarzom kwalifikującym pracę, a jednocześnie z drugiej strony zaufać ich osądowi.

Podsumowując, wydaje się, iż na ten moment temat wykorzystania stomatologów w akcji szczepień jest stosunkowo mało realny. Najpoważniejszym problemem dla tej grupy zawodowej jest obecnie brak praktyki w zakresie kwalifikowania do szczepienia poszczególnych osób, w oparciu o realną ocenę stanu ich zdrowia. By to mogło być możliwe prawdopodobnie wskazane byłoby przeprowadzenie ogólnopolskiej akcji szkoleń w tym zakresie. Zresztą problemy przy prowadzeniu szczepień zgłaszają również ci lekarze, którzy na co dzień tym się zajmują. Brakuje bowiem dokumentu z zaleceniami i najczęściej pojawiającymi się wątpliwościami w tym zakresie, który przyczyniłby się do znacznego ułatwienia i przyspieszenia całego procesu.

Znajdź nas

Przychodnia PRAMED Sp. z o.o.
aleja Wyzwolenia 7
70-552 Szczecin