Ubezpieczenia prywatne jako alternatywne źródło finansowania wydatków medycznych

Umów Wizytę

Ubezpieczenia prywatne jako alternatywne źródło finansowania wydatków medycznych

Lipiec 8, 2019

Zdaniem Pani Doroty M.Fal, będącej doradcą zarządu ds. ubezpieczeń zdrowotnych w Polskiej Izbie Ubezpieczeń, system opieki zdrowotnej powinien zapewniać taką opiekę, by równoważyć możliwości budżetu państwa z potrzebami społeczeństwa. To wnioski, które wypływają z przygotowanego w ostatnim czasie raportu „Wspólnie dla zdrowia” oraz kolejnego wydania „Health in Transition  – Poland”, opracowanego przez obserwatorium WHO wraz z naukowcami z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Gdy bierzemy pod uwagę nakłady publiczne na służbę zdrowia okazuje się, iż zajmujemy w Europie trzecie miejsce od końca. Co w tej sytuacji nie dziwi to fakt, iż Polacy wykładają duże sumy z własnej kieszeni na prywatną opiekę medyczną, wspierając tym samym proces leczenia. Taki proces jest najmniej efektywnym sposobem finansowania opieki zdrowotnej, częstokroć też nieskutecznym.

 

Dlaczego zatem korzystamy z takich rozwiązań?

 

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w obecnym systemie opieki zdrowotnej najbardziej przeszkadzają nam kolejki do realizacji świadczeń. Okazuje się, iż przeciętny czas oczekiwania na świadczenie medyczne lub specjalistyczną poradę wynosi prawie 4 miesiące. Tym samym coraz częściej płacimy za wizyty lekarskie sami bądź też sięgamy po prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Na koniec 2018 roku aż ponad 2,5 mln osób korzystało z takiego ubezpieczenia. I właśnie prywatnym ubezpieczeniom zdrowotnym warto się przyjrzeć, jako elementowi, który może być źródłem dofinansowania służby zdrowia.

 

Co należałoby zrobić, by lepiej wykorzystać prywatne ubezpieczenia zdrowotne?

 

Otóż, by lepiej wykorzystać prywatne ubezpieczenie zdrowotne jako alternatywne źródło finansowania opieki zdrowotnej, konieczne jest ustawowe wsparcie. Na całym świecie opieka zdrowotna jest zbyt droga, by państwo mogło finansować nieograniczony dostęp wszystkim obywatelom. Z kolei finansowanie „fee for service” (opłata za usługę) jest wysoce nieefektywne. Zdecydowanie wskazanym byłoby więc wprowadzenie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych jako elementu wspierającego państwową opiekę zdrowotną.

 

Temat ten został już też zauważony przez urzędników Ministerstwa Zdrowia (MZ), podsumowujących ustalenia i sugestie, wynikające z debaty „Wspólnie dla zdrowia”. Otóż dostrzegają oni konieczność wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych jako elementu pozwalającego na finansowanie choćby nowoczesnych, drogich i nierefundowanych terapii,  dla przykładu onkologicznych.

 

Sytuacja z chorobami nowotworowymi nie jest dobra, koszty terapii wysokie, a przewidywania nie nastrajają optymistycznie. Nowotwory są coraz częściej traktowane jako choroby przewlekłe. Warunkiem powodzenia w ich zwalczaniu jest wczesna diagnostyka, właściwe rozpoznanie oraz nowoczesne i drogie leczenie. Zgodnie z raportem fundacji Alivia, co roku z powodu chorób nowotworowych umiera w Polsce ponad 90 tys. osób. Przewiduje się, że za dziesięć lat choroba ta dotknie co czwartego Polaka, a co piąty umrze z tego powodu. To bardzo zła prognoza, wynikająca też z tego, iż znajdujemy się w czołówce państw o najwyższej umieralności z powodu chorób nowotworowych.

 

By z kolei tę sytuację opanować i tę tendencję odwrócić, potrzebne są duże nakłady finansowe. Tutaj niezbędne będą nie tyko środki publiczne, ale też i prywatne. Dobrym rozwiązaniem byłyby ubezpieczenia prywatne, które pozwoliłyby odciążyć publiczną kasę, a jednocześnie sfinansować nowoczesne terapie, które do tej pory nie są jeszcze refundowane.

 

Co można w tej kwestii zrobić?

 

Wspomniany raport i wyciągane z niego wnioski zdają się zmierzać w dobrym kierunku. Urzędnicy ministerialni, na podstawie raportu, sformułowali tezę o konieczności zaproponowania ulg podatkowych. Objęte by nim były tak osoby fizyczne, jak i pracodawcy. Naliczane byłyby one od kosztów poniesionych na wydatki zdrowotne o udowodnionej efektywności. To bardzo dobry pomysł, wymagający jednak jeszcze szeroko poprowadzonej kampanii informacyjnej i konsultacji.

 

Co bardzo ważne w tej kwestii, te koszty są już dziś ponoszone prze społeczeństwo. Tyle, że na chwile obecną dotyczą zakupów „prozdrowotnych” na środki, delikatnie rzecz ujmując, o nieudowodnionej skuteczności. Kwota tych wydatków szacowana jest na kilkanaście miliardów złotych rocznie. Zatem przekierowanie jej na skuteczne i efektywne środki byłoby już dużym sukcesem.

 

Jak obecnie odnosimy się do bezpłatnej służby zdrowia?

 

W skali roku wydajemy jako społeczeństwo ponad 50 miliardów złotych na prywatne leczenie. Jednocześnie nie szanujemy publicznej służby zdrowia, bo jest bezpłatna. Warto sobie jednak uświadomić, iż leczenie kosztuje. Z przeprowadzonych badań wynika, iż 94% Polaków uważa, że pacjent opuszczający szpital powinien otrzymać informację o kosztach leczenia i hospitalizacji. To ma na celu uświadomienie ludziom jak duże są to kwoty, by mieli ich świadomość. Przecież przykładowo miesiąc leczenia choroby nowotworowej, przy zastosowaniu nowoczesnych terapii, może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przy braku ubezpieczeń, na poniesienie takich kosztów stać będzie bardzo niewiele osób. A mówimy tutaj o chorobach przewlekłych, gdzie leczenie może trwać i rok, a koszty przekroczą 100 tysięcy złotych. Uświadomienie sobie, że taka terapia może tyle kosztować, powinno pociągnąć za sobą lepszą ochronę swojego zdrowia i życia.

Znajdź nas

Przychodnia PRAMED Sp. z o.o.
aleja Wyzwolenia 7
70-552 Szczecin