Uzależnienie od chińskich producentów składników leków może być niebezpieczne Szczecin

Uzależnienie od chińskich producentów składników leków może być niebezpieczne

Lipiec 10, 2019

Europejski rynek producentów leków dość mocno uzależnił się od substancji czynnych jako składnika leków, produkowanych w Chinach. Tymczasem ostatnie wydarzenia w tym kraju mogą być niebezpieczne dla zachowania równowagi i dostępności leków w całej Unii Europejskiej (UE). Potrzebna byłaby zdecydowana reakcja władz UE, jednak na razie trudno o jednoznaczne stanowisko w tym zakresie.

 

Jakie wydarzenia ostatnich tygodni w Chinach wywołują niepokoje dla unijnych producentów leków?

 

W ostatnich tygodniach w Chinach zamknięto kilkanaście fabryk, w których produkowane były substancje czynne leków. I najprawdopodobniej, w następnych tygodniach ta sytuacja spotka następne fabryki. To bardzo ważna informacja tak dla pacjentów, jak i całego sektora medycznego. W sprzedawanych w Polsce lekach, ponad 80% substancji czynnych pochodzi właśnie z chińskich fabryk. Już obecnie okazuje się, że polskie apteki mają braki w około 100 medykamentach. I to jest niezwykle niepokojące.

 

Skąd ten problem, skoro nie kupujemy chińskich leków, uważając je za gorsze?

 

Na półkach apteki najczęściej widzimy produkty polskie, niemieckie, francuskie czy amerykańskie. I najchętniej wybieramy polskie, mając przekonanie co do ich wysokiej jakości. To wynika też z faktu, iż polski konsument jest świadomy i dokonuje odpowiedzialnych wyborów. Nie bez znaczenia jest tutaj też fakt wspierania rodzimego biznesu i pozytywnego oddziaływania na polski rynek pracy.

 

Niestety problem w tym, że to co rzeczywiście nas leczy, jest pochodzenia chińskiego. I to niezależnie od tego, czy wybierzemy produkt polski, niemiecki czy francuski. Leczy nas bowiem substancja czynna (API – Active Pharmaceutical Ingredient). A w przypadku ponad 80% medykamentów sprzedawanych w Polsce pochodzi ona z Chin. Europejscy producenci decydują o kształcie tabletki, o tym czy będzie gorzka czy słodka, o wypełniaczach. Ale to co najważniejsze, czyli substancje rzeczywiście leczące, kupują u chińskich producentów, gdyż jest to tańsze rozwiązanie. Nacisk na obniżanie cen leków, zmonopolizowanie produkcji substancji czynnych w jednym kraju było niebezpieczne i eksperci już dawno ostrzegali, iż może odbić się na dostępności leków. I ten moment właśnie nastąpił.

 

Jak twierdzi Pan Marek Tomków, będący wiceprezesem Naczelnej Rady Aptekarskiej, sytuacja na rynku polskim była taka, iż z reguły zawsze brakowało 200 do 300 leków. Było to efektem ich nielegalnego wywozu poza granice kraju. Ale w ostatnim czasie zabrakło kolejnych 100, tym razem jednak dzięki zmianom na chińskim rynku producentów substancji czynnych.

 

Na czym polega problem ze zmianami na chińskim rynku producentów substancji czynnych?

 

Otóż państwo chińskie postanowiło zadbać o środowisko naturalne. Wyselekcjonowano więc kilka branż, które najbardziej je zatruwają i są tym samym najmniej ekologiczne. Wśród nich znalazł się przemysł farmaceutyczny. Należy w tym miejscu zauważyć, iż produkcja substancji czynnych do leków to synteza chemiczna, zaliczana do tak zwanych „brudnych” procesów wytwórczych. Powoduje ona powstawanie mnóstwa odpadów, przy dużym zużyciu wody. I jeszcze stosunkowo niedawno, chińskie fabryki te odpady wylewały prosto do rzek. Można sobie wyobrazić, jak ogromne szkody środowiskowe to powodowało.

 

I zgodnie z przyjętą przez chińskie władze polityką dbania o środowisko, na producentów substancji czynnych nasłano wiele kontroli. W ich wyniku zamknięto już kilkanaście fabryk, a kontrole jeszcze się nie skończyły, należy zatem oczekiwać kolejnych decyzji o likwidacji.

 

I ten problem, wskutek ewidentnie zbyt dużego uzależnienia całej branży produkcji leków od jednego kraju zapewniającego substancje czynne, już dziś odczuwają europejscy producenci.

Znajdź nas

Przychodnia PRAMED Sp. z o.o.
aleja Wyzwolenia 7
70-552 Szczecin