Rozpoczęta już akcja szczepień tak naprawdę wzbudza obawy o dyskryminację osób nie chcących się zaszczepić. W tym kontekście okazuje się, iż pracodawca nie może przyznać premii ani dodatkowego dnia wolnego osobom zatrudnionym, którzy poddali się szczepieniu. Grozi to bowiem narażeniem się na zarzut nierównego traktowania.

Jakie wyzwania stoją obecnie przed pracodawcami w kontekście uruchomienia Narodowego Programu Szczepień (NPS) przeciwko COVID-19?

Generalnie pracodawcy stoją obecnie przed przeróżnymi dylematami w związku z rozpoczynającą się akcją szczepień przeciwko COVID-19. Pytania, które zadają oni sobie dotyczą między innymi takich kwestii, jak:

  • Jakie formy zachęt do zaszczepienia się są możliwe i legalne?
  • Czy pracodawca może pozyskiwać i gromadzić wiedzę na temat tego kto z pracowników poddał się szczepieniu?

Z jednej bowiem strony pracodawcy muszą zapewnić bezpieczne warunki pracy, ale z drugiej strony nie mogą zapominać, iż szczepienia przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 są dobrowolne. W tym kontekście jakiekolwiek faworyzowanie osób, które poddały się szczepieniu, może doprowadzić do naruszenia zasady równego traktowania i wiązać się z koniecznością wypłaty odszkodowania.

Jakie zatem przepisy o równym traktowaniu obowiązują pracodawcę?

W zgodzie z kodeksem pracy pracownicy nie powinni być dyskryminowani w zakresie:

  • nawiązania i rozwiązania stosunku pracy
  • warunków zatrudnienia
  • awansowania
  • dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych

oraz ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, religię, narodowość czy też przekonania polityczne.

Jak w tym temacie spostrzega Izabela Zawacka, radca prawny z Kancelarii Zawacka Rdzeń Prawo Przedsiębiorstw i HR, przyznanie zatrudnionym, którzy się zaszczepią, przykładowo dodatkowej gratyfikacji finansowej lub dnia wolnego, naruszy zasadę równego traktowania. Podobnie też uzależnienie udziału w szkoleniu od faktu zaszczepienia jest działaniem nielegalnym.

Generalnie należy bowiem pamiętać, iż szczepienia przeciwko COVID-19 nie są obowiązkowe i nie będą przeprowadzane jednocześnie dla wszystkich obywateli. Samo przyznanie bonusu za poddanie się szczepieniu mogłoby też zostać uznane za dyskryminację na tle światopoglądowym. Część osób należy bowiem do tak zwanych ruchów antyszczepionkowych i tym samym osoby takie mogłoby uznać, iż są gorzej traktowani od tych zatrudnionych, którzy z tego typu profilaktyki korzystają.

Jak ponadto zauważa doktor Maciej Chakowski, partner w Kancelarii C&C Chakowski & Ciszek, przykładem niedozwolonego kryterium dyskryminacyjnego może być również stan zdrowia. Należy bowiem pamiętać, iż odmowa zaszczepienia się może być również wynikiem przeciwwskazań zdrowotnych do jego przeprowadzenia. Poza tym nie można wykluczyć łamania zasady równego traktowania ze względu na wiek, gdyż chociażby osoby starsze będą miały pierwszeństwo w dostępie do szczepionki.

Kiedy zatem pracodawcy mogliby stosować zachęty dla pracowników poddających się szczepieniu?

Otóż takie zachęty byłyby możliwe, gdyby ustawodawca wyłączył bezprawność takiego różnicowania praw zatrudnionych (przykładowo, kodeks pracy jednoznacznie wskazuje, iż zasady nierównego traktowania nie naruszają dodatkowe uprawnienia pracownicze związane z rodzicielstwem lub niepełnosprawnością).

Jednakże, jak zauważa doktor Maciej Chakowski, musiałyby to być przepisy rangi ustawowej. Dopiero wówczas promowanie profilaktyki antycovidowej przez pracodawcę nie wiązałoby się z ryzykiem odszkodowania dla osób, które uznałyby, iż są dyskryminowane.

Eksperci w dziedzinie prawa podkreślają jednak, iż nawet taka podstawa prawna jak wymieniona powyżej, mogłaby budzić wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.

Jeszcze więcej wątpliwości i rozbieżności wzbudza to czy pracodawca może ograniczać dostęp do siedziby przedsiębiorstwa osobom, które się nie zaszczepią, przykładowo poprzez wskazanie, iż takie osoby mogą pracować wyłącznie zdalnie, a tylko ci, którzy poddadzą się szczepieniom, mogą przebywać w siedzibie przedsiębiorstwa.

Zdania na temat tego są podzielone, jedni uważają je za przejaw dyskryminacji, ale inni już nie. Jak zauważa Rafał Janiszewski z Kancelarii Doradczej Rafał Janiszewski, generalnie pracodawcy powinni być ostrożni w motywowaniu zatrudnionych, gdyż szczepienia są dobrowolne. Stąd też przyznanie gratyfikacji finansowej czy też dodatkowego dnia wolnego będzie naruszać zasadę równego traktowania. Ale już odmienne zorganizowanie pracy osobom w zależności od tego, czy są szczepione, czy też nie, byłoby działaniem dopuszczalnym, gdyż wynikającym z konieczności ograniczania zagrożeń.

Można też rozważać, czy takich działań ze strony pracodawcy nie uzasadniają szczególne okoliczności i rodzaj działalności. Mówiąc inaczej, czy stosowanie wspomnianych zachęt nie jest dopuszczalne chociażby w przedsiębiorstwach zajmujących się przetwórstwem spożywczym, gdzie ryzyko zakażeń jest szczególnie wysokie, również wobec osób postronnych.

A jak te aspekty postrzegane są z punktu widzenia ochrony danych osobowych?

Zasadniczo promowanie szczepień w przedsiębiorstwach jest również utrudnione ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych (RODO). Zgodnie bowiem z RODO i kodeksem pracy informacje o stanie zdrowia zatrudnionych można pozyskiwać wyłącznie za ich zgodą i z ich inicjatywy.

Jak zauważa Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert ds. prawa pracy Pracodawców RP, jeżeli pracodawca zadeklaruje dodatkowe uprawnienia dla osób, które się zaszczepią, to trudno uznać, iż przekazywanie informacji następuje tu z inicjatywy pracownika. Co najmniej budzi to pod tym względem poważne wątpliwości.

Generalnie pracodawcy zawsze mogą próbować podnosić, iż pozyskane informacje o zaszczepieniu nie będą rejestrowane (tym samym nie powstanie odpowiedni zbiór), więc tym samym nie dojdzie do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. Należy jednak mieć na względzie, iż taka interpretacja nie wszystkich przekonuje. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) uznał, iż pracodawcy nie mogą samodzielnie badać, czy zatrudnieni nie mają gorączki, choć wówczas informacje też nie są formalnie rejestrowane.

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz w praktyce zatem zatrudniający mogą zachęcać do szczepień, ale bez przyznawania bonusów z tego tytułu. Zresztą sporo pracodawców spotyka się z tego typu problemem co roku, gdy starają się motywować pracowników do zaszczepienia się przeciwko grypie. Zasadniczo nie powinny wiązać się z tym jakiekolwiek dodatkowe zachęty.

Jak z kolei dostrzega Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), wiele zależy od tego, jak ustawodawca ureguluje kwestie profilaktyki antycovidowej. Generalnie członkowie ZPP poparliby propozycję zmian w prawie, która umożliwiłaby promowanie szczepień bez obaw o zarzut dyskryminacji. Nie można jednak w tym względzie nie zauważyć, iż w ostatnich czasach nadprodukcja przepisów i biurokracja rozrosły się tak bardzo, iż coraz trudniej jest już zorientować się, jakie reguły działania obecnie obowiązują pracodawców.

Podsumowując, generalnie w myśl obecnie obowiązujących przepisów, pracodawcy nie mogą wprowadzać zachęt do poddawania się szczepieniom w formie gratyfikacji finansowych czy też dodatkowych dni wolnych, nie narażając się na złamanie zakazu dyskryminacji. Byłoby to być może możliwe, ale po przeprowadzeniu zmian w prawie, choć to i tak budzi wątpliwości odnośnie zgodności z Konstytucją RP. Zatem bez zmian w prawie obecnie promowanie szczepień przeciwko COVID-19 nie jest możliwe i dopuszczalne.

W przychodni Pramed niebwem wykonasz szczepienie przeciw koronawirusowi

Zadzwoń Teraz