Zdaniem ekspertów zaproponowane przez rząd stawki świadczenia kompensacyjnego będą atrakcyjne, lecz tylko w mniej skomplikowanych przypadkach. W sytuacjach poważniejszych nadal bardziej korzystną opcją będzie więc droga sądowa. Tym samym pacjent będzie musiał podjąć decyzję czy woli większe pieniądze, czy też krótkie postępowanie.

Co zatem wiadomo o rządowej propozycji stawek świadczeń kompensacyjnych dla pacjentów?

Niedawno pojawiła się wycena jednostkowa świadczeń kompensacyjnych, zawarta w rozporządzeniu dołączonym do nowej wersji projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Wraz z nową wyceną pojawił się również uszczegółowiony tryb dochodzenia roszczeń przez pacjentów za tak zwane zdarzenie medyczne mające miejsce w szpitalu.

W ramach przykładowej wielkości świadczeń kompensacyjnych znaleźć można między innymi następujące stawki:

  • 20.000,00 zł za zakażenie COVID-19 skutkujące niewydolnością oddechową
  • 40.000,00 zł za utratę macicy
  • 15.000,00 zł za stomię
  • 20.000,00 zł za pogorszenie jakości życia w postaci ubezwłasnowolnienia
  • 100.000,00 zł za doprowadzenie do stanu wegetatywnego

Założenie przyznawania świadczeń kompensacyjnych jest takie, iż nowa ścieżka dochodzenia roszczeń ma trwać trzy miesiące, bowiem tyle czasu będzie miał rzecznik praw pacjenta od złożenia wniosku na wydanie decyzji. Sam wniosek podlegał będzie opłacie w wysokości 300,00 zł, która będzie podlegała zwrotowi, jeżeli świadczenie kompensacyjne zostanie przyznane.

W zakresie limitów w zasadzie niewiele się zmieni, bowiem za zakażenie szpitalne lub uszkodzenie ciała pacjent uzyska od 2.000,00 zł do 200.000,00 zł, a z kolei za śmierć pacjenta jego bliscy będą mogli dochodzić kwoty od 20.000,00 zł do 100.000,00 zł. Nowością w tym zakresie jest załączona do rozporządzenia szczegółowa lista wycen.

Co zatem wynika z owej szczegółowej listy wycen świadczeń kompensacyjnych?

Generalnie przepisy wykonawcze dzielą konsekwencje zdarzeń medycznych na:

  • następstwa zdrowotne (łączna kwota świadczeń nie może przekroczyć 100.000,00 zł)
  • uciążliwości leczenia
  • czynniki pogarszające jakość życia (łączna kwota świadczeń dla każdego z nich może wynieść maksymalnie 50.000,00 zł)
  • biologiczne czynniki chorobotwórcze lub spowodowane przez nie choroby (łączny limit wysokości świadczeń wynosi 200.000,00 zł)
  • śmierć pacjenta

Ważnym jest też, iż łączna wysokość świadczenia kompensacyjnego w podsumowaniu każdego z modułów nie może przekroczyć kwoty 200.000,00 zł.

A jak ów nowy tryb przyznawania limitów świadczeń kompensacyjnych oceniany jest przez ekspertów?

Zdaniem Jolanty Budzowskiej, reprezentującej poszkodowanych pacjentów w sprawach o błędy medyczne, świadczenie kompensacyjne to z założenia jedna, ryczałtowa kwota. Dlatego też pacjenci zapewne będą mogli rozważyć skorzystanie z tej ścieżki w mniej groźnych dla zdrowia sytuacjach, gdy szkoda na zdrowiu pacjenta jest w pewien sposób zdefiniowana i nie ma roszczeń rentowych.

Gdy jednak mamy do czynienia ze szkodą poważniejszą bądź tam, gdzie pacjent ma potrzebę stałego leczenia czy też rehabilitacji, ta ścieżka już nie będzie odpowiednia, gdyż postępowanie przed rzecznikiem praw pacjenta wyklucza możliwość przyznawania okresowej renty.

Podobne zdanie ma profesor Radosław Tymiński, autor strony Prawalekarza.pl. Podkreśla on, iż zaproponowanie świadczenia kompensacyjnego jest rozwiązaniem atrakcyjnym, jeżeli mowa jest o błędzie medycznym, który nie wiadomo, czy w ogóle wystąpił. Na pewno jednak pacjenci, którzy doznali poważnego błędu medycznego, w procesie cywilnym będą mogli uzyskać wielokrotnie wyższe kwoty odszkodowania.

Wątpliwości ekspertów wzbudza również limit świadczenia, które bliscy pacjenta uzyskać mogą w przypadku jego śmierci. Już w trakcie konsultacji społecznych przedstawiciele chociażby Konfederacji Lewiatan podkreślali, iż określenie go tylko na poziomie dwukrotnie niższym niż w przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia jest kompletnie niezrozumiałe. Z kolei przedstawiciele Stowarzyszenia Szpitali Małopolskich potraktowali owe zróżnicowanie wręcz jako omyłkę pisarską.

Pani mecenas Jolanta Budzowska podkreśla również, iż określenie górnej granicy roszczeń za śmierć pacjenta wysokości 100.000,00 zł rzeczywiście budzi poważny sprzeciw. W tym miejscu warto bowiem podkreślić, iż już ponad 10 lat temu, gdy trwały konsultacje społeczne przepisów wprowadzających wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych oceniano, iż dopiero kwota 500.000.00 zł jest adekwatna w przypadku śmierci osoby bliskiej. Tymczasem należy mieć na uwadze, iż od tego czasu wiele się zmieniło, jeżeli chodzi chociażby o poziom życia.

Poza tym w wyrokach sądowych sądów powszechnych niejednokrotnie zdarzają się rozstrzygnięcia z kwotą wielokrotnie przewyższającą maksymalną kwotę zaproponowaną w projekcie. W tym względzie sądy mają dużą dowolność i możliwość zindywidualizowania tej kwoty, co należy w tym względzie odbierać bardzo pozytywnie.

Z doświadczenia wynika, iż w przypadku zadośćuczynienia za śmierć osoby dorosłej, gdy osoby najbliższe również mają powyżej 18 lat, kwoty te wynoszą minimum 30.000,00 zł -40.000,00 zł, przeciętnie zaś pomiędzy 120.000,00 zł, a 180.000.00 zł. Były również sprawy sądowe, gdzie orzeczono 250.000,00 zł dla każdego z rodzica w przypadku śmierci sześciomiesięcznej córki, jak i również 500.000,00 zł dla matki za śmierć dwudziestokilkuletniej córki.

Podsumowując, w nowej wersji projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta pojawiło się rozporządzenie z jednostkowymi wycenami świadczeń kompensacyjnych dla pacjentów za zdarzenia medyczne. Generalnie sama idea świadczeń kompensacyjnych jest odbierana pozytywnie, przede wszystkim za swoją prostotę, jak i krótki czas postępowania. Tym niemniej jednak, jak podkreślają eksperci, zaproponowane stawki świadczenia kompensacyjnego będą atrakcyjne, lecz tylko w przypadku mniej skomplikowanych sytuacji. Gdy mamy do czynienia z poważniejszymi zdarzeniami medycznymi, wówczas na pewno bardziej korzystną opcją będzie droga postępowania sądowego. Pacjent zatem będzie musiał samodzielnie podjąć decyzję czy woli większe pieniądze, czy też krótki czas postępowania.

Zadzwoń Teraz