Wskutek planowanych zmian w zakresie finansowania leczenia w Polsce okazać się może, iż będzie mniej pieniędzy na skrócenie kolejek do specjalistów, na nowe leki czy też nowe rodzaje leczenia. Powodem takiego stanu rzeczy może być przerzucenie na barki Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) zadań, które do tej pory finansował budżet państwa.

Co zatem wiadomo o zmianach w zakresie finansowania leczenia w Polsce?

Generalnie w zakresie zmian odnośnie finansowania leczenia w Polsce chodzić może o kwotę około 7 miliardów złotych (a być może nawet kilkunastu miliardów złotych), które do tej pory przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia pozyskiwali z budżetu państwa. Obecnie natomiast finansowanie tych zadań przejąć ma NFZ, nie otrzymując jednak na to dodatkowych pieniędzy.

W tym aspekcie chodzi o częściowe finansowanie szczepień (obowiązkowych, czy też na COVID-19) ale również i leczenie hemofilii, HIV/AIDS, ratownictwa medycznego oraz leków dla seniorów. Do tej pory pieniądze na te cele szły z osobnego źródła, czyli z budżetu państwa, teraz koszty finansowania tych zadań przejąć ma NFZ zasilany ze składek zdrowotnych.

Jak podkreśla Małgorzata Gałązka-Sobotka, członek rady NFZ, zmiana ta wynika z troski o budżet państwa, a nie z troski o pacjenta, gdyż jego sytuacja się pogorszy. Taki ruch jest o tyle niebezpieczny, iż może oznaczać dramatyczne zmniejszenie szans na zwiększenie dostępności świadczeń medycznych. Istniejąca obecnie nadwyżka w kasie NFZ tak naprawdę ma już swoje przeznaczenie i pokryje ona podwyżką wyceny świadczeń medycznych, w którą wkomponowano już wzrost wynagrodzeń kadr medycznych. Tym samym przestrzeni na realizację zupełnie nowych zadań, do tego jeszcze tak kosztownych, w aktualnym budżecie NFZ nie widać.

Zmiana ta w przyszłym roku może nie być jeszcze tak odczuwalna i bolesna, ale ogołoci NFZ z jakichkolwiek zapasów finansowych. W dłuższej perspektywie owe nowe zadania będą finansowane z pieniędzy, które miały trafić na polepszenie opieki. Jak podkreśla Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, dołożenie kolejnych zadań do NFZ to co najmniej 4%-owe zmniejszenie świadczeń gwarantowanych za pośrednictwem tegoż funduszu.

Z kolei przedstawiciele resortu zdrowia wyjaśniają, iż taki ruch zwiększy przejrzystość wydatków i poprawi koordynację, bowiem fundusze będą zarządzane przez jedną instytucję. Jednocześnie przyznają jednak oni sami, iż nowych pieniędzy dla NFZ na finansowanie nowych dodatkowych zadań nie będzie.

Co jest zatem podstawą do wprowadzania nowych rozwiązań w zakresie finansowania zadań związanych z leczeniem?

Otóż niedawno w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, czyli projektów którymi lada moment zajmie się rząd, pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw. Generalnie zmian dotyczących bezpośrednio lekarzy jest niewiele, raptem projekt przewiduje jedynie, iż środki na finansowanie staży dla lekarzy marszałkom województw przekażą wojewodowie, a nie jak dotąd minister zdrowia. Rewolucja natomiast dotyczy przesunięcia do NFZ obowiązku finansowania szeregu świadczeń. Zmiana ta jest zdecydowanie bardziej poważna niż roszada pomiędzy podmiotami, oznacza bowiem, iż znaczna część świadczeń, które do tej pory były finansowane z budżetu państwa, będzie finansowana ze środków pochodzących ze składek zdrowotnych. Pomimo, iż pozornie chodzi o przesunięcie zadań, to docelowo oznacza to ograniczenie środków przeznaczanych na pacjentów.

Jak podkreśla Łukasz Kozłowski, taka zmiana oznacza, iż budżet NFZ przeznaczony na leczenie zostanie uszczuplony o środki, które dotychczas pochodziły z innych źródeł. O jaką konkretnie kwotę chodzi, na razie nie wiadomo, gdyż w wykazie jest na razie tylko zapowiedź zmian. Jednak jak wynika z początkowych wyliczeń, będzie to kwota minimum 7 miliardów złotych, bądź też znacznie więcej, jeżeli dojdzie do tego finansowanie szczepionek na COVID 19, które również ma przejść z budżetu państwa do NFZ. Zmiana taka oznacza kilku procentowe zmniejszenie budżetu, który mógłby być przeznaczony na leczenie do tej pory gwarantowane z funduszu.

Z opisu projektu wynika, iż z Ministerstwa Zdrowia do NFZ mają przejść wszystkie świadczenia wysokospecjalistyczne (przykładowo przeszczepy czy zaawansowane zabiegi kardiologiczne), program „Leki 75+” oraz program „Ciąża+”. NFZ ma również przejąć finansowanie leków nabywanych w ramach dwóch programów polityki zdrowotnej prowadzonej przez Ministerstwo Zdrowia, mianowicie:

  • Narodowego Programu Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne
  • Programu leczenia antyretrowirusowego osób żyjących z wirusem HIV oraz przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C pacjentów osadzonych w zakładach penitencjarnych

Zmiany czekają również ratownictwo medyczne, gdyż obecnie całością spraw związanych zarówno z organizacją, jak i finansowaniem zespołów ratownictwa medycznego, zajmują się wojewodowie. W myśl nowych przepisów wojewodom pozostawiono sporządzanie wojewódzkich planów działania systemu ratownictwa medycznego, a oddziałom wojewódzkim NFZ zawieranie z konkretnymi placówkami umów. Samo finansowanie ratownictwa medycznego przejąć ma natomiast NFZ. Zdaniem autorów projektu ustawy ma to być uzasadnione dublowaniem zadań, które do tej pory funkcjonowało i powodowało przedłużanie się procedur.

Dlaczego zatem zdecydowano się na takie zmiany odnośnie finansowania zadań związanych z ochroną zdrowia?

Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, przesuwanie zadań z budżetu Ministerstwa Zdrowia do NFZ jest już stałym trendem, który trwa od dłuższego czasu. Generalnie służy to większej transparentności wydatkowania środków przeznaczonych na ochronę zdrowia. Budżet na ten cel nie będzie wówczas rozbity na dwa różne źródła, ale zostanie ulokowany w jednym miejscu. Poza większą transparentnością da to również lepszą koordynację wydatkowania pieniędzy, gdyż będą one zarządzane przez jedną instytucję.

Zdaniem ekspertów taki trend rzeczywiście jest już widoczny od dawna, jednak nie na taką skalę. Taka zmiana stanowi bowiem bardzo poważne obciążenie dla budżetu NFZ, który dodatkowo ma przeznaczyć na to środki z funduszu zapasowego. A tam trafiają środki albo z wyższej składki niż jest przewidziana, bądź z niewydatkowanych pieniędzy. Jak już wielokrotnie pisano, NFZ nie wydał w zeszłym roku około 10 miliardów złotych, a jednocześnie wpływ składki zdrowotnej był również wyższy niż przewidziano. Oszczędności były efektem tego, iż w trakcie epidemii kilka milionów mniej pacjentów korzystało z opieki medycznej i NFZ nie musiał za to płacić. Szpitale natomiast dostawały pieniądze z tak zwanego funduszu covidowego, na który łożyło Ministerstwo Finansów.

Eksperci są jednak zdania, iż zaoszczędzone w ten sposób środki powinny być przeznaczone na przyjęcie tych dodatkowych kilku milionów pacjentów, którzy nie skorzystali z leczenia w trakcie epidemii, a nie wydawane na szczepienia czy leki. Jeżeli nawet mówimy o większej transparentności czy też łatwiejszej koordynacji środków to powinny być one przesunięte do NFZ, jednak wraz z dodatkowym finansowaniem.

Co jeszcze przewiduje projekt zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty?

Kolejną niepokojącą kwestią jest przerzucenie na NFZ wszystkich kosztów covidowych, a przy jakimkolwiek nasileniu epidemii wszystkie wydatki na ten cel będą pokrywane ze składki zdrowotnej, gdy tymczasem do tej pory finansował to budżet państwa.

Projekt ustawy przewiduje ponadto między innymi możliwość jednorazowej dotacji inwestycji szpitali samorządowych w sprzęt przez ministra zdrowia oraz dodatkowego wsparcia inwestycji budowlanych finansowanych lub dofinansowanych przez resort zdrowia powyżej kosztorysu inwestycji, jeżeli chociażby wskutek wzrostu cen energii, paliw czy też kursu walut obcych, początkowe szacunki okazały się zbyt niskie.

Autorzy projektu nowelizacji zakładają, iż ustawa ta wejdzie w życie do końca bieżącego roku.

Podsumowując, w związku z projektem ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty mamy tak naprawdę do czynienia z planowanym przesunięciem finansowania w zakresie ochrony zdrowia w Polsce. Ów projekt przewiduje bowiem, iż na NFZ przerzucone zostanie finansowanie zadań, które do tej pory finansował budżet państwa. Chodzi w tym zakresie o leczenie chorych na HIV/AIDS, finansowanie szczepień zarówno ochronnych, jak przeciw COVID-19, leczenie hemofilii, czy też wsparcie ratownictwa medycznego. Do tej pory pieniądze na wyżej wymienione cele pochodziły z budżetu państwa, a teraz zapłacić ma za to bezpośrednio NFZ ze składki zdrowotnej. Niestety odbędzie się to kosztem finansowania innych świadczeń medycznych, a zatem finalnie odbędzie się to kosztem zmniejszenia dostępności usług. Zmiana ta ewidentnie jest spowodowana dbaniem o budżet państwa, a nie wynika ona z troski o pacjenta, gdyż jego sytuacja się pogorszy.

Amol – skuteczny sposób na przeziębienia i bóle mięśniowe

Zadzwoń Teraz